Postanowienie SN z 29 października 2013, sygn. V KK 214/13
Data orzeczenia
29 października 2013
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący
SSN Rafał Malarski
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (3)
POSTANOWIENIE
Dnia 29 października 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Rafał Malarski
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 kpk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 29 października 2013 r.,
sprawy E. P. P.,
skazanej z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.,
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę,
od wyroku Sądu Okręgowego w P.,
z dnia 1 marca 2013 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Z.,
z dnia 31 października 2012 r.,
p o s t a n o w i ł
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2) obciążyć skazaną kosztami sądowymi za postępowanie
kasacyjne.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w Z., wyrokiem z dnia 31 października 2012 r., skazał E. P.
za przestępstwo z art. 286 §1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. na karę roku i 2 miesięcy
pozbawienia wolności oraz zobowiązał ją do naprawienia szkody wyrządzonej
przestępstwem. Wyrokiem z dnia 1 marca 2013 r., Sąd Okręgowy w P., po
rozpoznaniu apelacji obrońcy skazanej, utrzymał w mocy wyrok Sądu pierwszej
instancji, uznając ten środek odwoławczy za oczywiście bezzasadny.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego złożył obrońca
skazanej, podnosząc w niej zarzuty naruszenia art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 7
k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz art. 433 § 2 k.p.k.
2
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w P.
wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.
Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym. Podzielić w tym
zakresie należy stanowisko prokuratora zawarte w odpowiedzi na kasację.
Na wstępie zauważyć należy, że Sąd odwoławczy nie zmieniał w sprawie
ustaleń faktycznych, uznając wywiedzioną przez obrońcę skazanej apelację za
oczywiście bezzasadną. Poza tym skarżący w zasadzie powtórzył w treści kasacji
zarzuty apelacyjne. W związku z tym zarzuty kasacji, poza tym z art. 433 § 2 k.p.k.,
w istocie skierowane zostały przeciwko rozstrzygnięciu sądu pierwszej instancji, co
stoi w oczywistej sprzeczności z art. 519 k.p.k. Ponadto autor kasacji de facto, pod
pretekstem naruszenia przepisów postępowania, kwestionuje dokonane w sprawie
ustalenia faktyczne, wbrew zakazowi zawartemu w treści art. 523 § 1 k.p.k.
Pierwszy z zarzutów dotyczący naruszenia art. 4 k.p.k. nie został w żaden
sposób skonkretyzowany. Utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego jest
pogląd, że przepis ten nie może być samoistną podstawą zarzutu kasacyjnego,
ponieważ statuuje on ogólną zasadę bezstronności w procesie karnym.
Koniecznym jest w takiej sytuacji powołanie się także na konkretne naruszenie
przepisów procedury karnej, w związku z którymi dojść by miało także do
uchybienia tejże zasadzie (powołać tutaj można chociażby najnowsze orzeczenia:
post. z dnia 29 kwietnia 2013r., sygn. IV KK 105/13, Lex nr 1324333; post. z dnia 6
lutego 2013r., sygn. V KK 295/12, Lex nr 1277797; post. z dnia 8 stycznia 2013r.,
sygn. III KK 117/12, Biul. SN z 2013, z. 3, poz. 17). Obrońca na poparcie swojej
tezy zacytował glosę krytyczną do orzeczenia potwierdzającego powyższą linię
orzeczniczą, nieściśle podnosząc, że cytat ten był twierdzeniem Sądu Najwyższego
(podając następnie jednak właściwe źródło lansowanej przez siebie tezy). Zarzut
samoistnego naruszenia art. 4 k.p.k. w sprawie nie mógł więc okazać się
skuteczny.
Za bezzasadny uznać należało również zarzut naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. O
naruszeniu tego przepisu można mówić wtedy, gdy sąd rozpoznający sprawę
rozstrzygnąłby istniejące wątpliwości na niekorzyść skazanej, ewentualnie powinien
takie wątpliwości w świetle okoliczności sprawy powziąć. Tymczasem, wbrew
3
twierdzeniom obrońcy, w niniejszej sprawie nie wystąpiły jakiekolwiek okoliczności,
których znaczenie należałoby rozstrzygać w kontekście zasady in dubio pro reo.
Sąd pierwszej instancji, co zyskało następnie akceptację Sądu odwoławczego,
uznał, że w sprawie materiał dowodowy jawił się jako jasny, a co za tym idzie nie
wystąpiły wątpliwości mogące skutkować zastosowaniem art. 5 § 2 k.p.k.
Stanowisko to, zdaniem Sądu Najwyższego, zasługiwało na pełną akceptację, co w
konsekwencji doprowadziło do stwierdzenia bezzasadności stanowiska obrony w
tym zakresie.
Analiza materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, że w sprawie
dokonano jego prawidłowej oceny. Nie sposób w związku z tym uznać, że doszło
tutaj do naruszenia art. 7 k.p.k. Za zasadną nie mogła zostać więc uznana
przedstawiona przez skarżącego jego prywatna ocena materiału dowodowego.
Obydwa Sądy wyczerpująco odniosły się w uzasadnieniach swoich wyroków do
kwestii związanych z oceną materiału dowodowego, a przedstawiony w sprawie tok
rozumowania nie tylko nie naruszał zasady swobodnej oceny dowodów, ale
zasługiwał na pełną akceptację. Stąd zarzut ten, jak i jego uzasadnienie,
potraktowane mogły być wyłącznie jako polemiczne w stosunku do właściwych
ustaleń dokonanych w toku procesu karnego.
Nietrafny okazał się również zarzut naruszenia art. 410 k.p.k. Skarżący
wywodził, że rozstrzygnięcie Sądu odwoławczego nie zostało oparte o wszystkie
okoliczności ujawnione podczas toczącego się postępowania. Zważyć należy, że w
niniejszej sprawie wyrok Sądu pierwszej instancji, bo nie można doszukiwać się
jakiegokolwiek naruszenia kwestionowanego przepisu w realiach niniejszej sprawy
przez Sąd odwoławczy, zapadł w oparciu o pełnię materiału dowodowego
zgromadzonego w postępowaniu. Do naruszenia art. 410 k.p.k. może dojść w
przypadku, gdyby sąd opierał się w sprawie na materiale dowodowym, który w
sprawie nie został ujawniony, bądź orzekał w oparciu jedynie o część ujawnionego
materiału dowodowego. Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie miała miejsca, co
znajduje odzwierciedlenie w treści uzasadnienia nie tylko Sądu a quo, ale również
zostało zaakceptowane w zaskarżonym wyroku. Nie można więc uznać, że
rozstrzygnięcie w sprawie nie zostało oparte o całokształt okoliczności ujawnionych
w toku procesu.
4
Jedynym zarzutem skierowanym faktycznie przeciwko zaskarżonemu
orzeczeniu był ten dotyczący naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. Sama treść stawianego
zarzutu nie jest jednak do końca zrozumiała. Skarżący dopiero w treści
uzasadnienia skargi konkretyzuje, że w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia nie
rozpoznano wnikliwie wszystkich zarzutów apelacji, powołano jedynie argumentację
Sądu pierwszej instancji dotyczącą okoliczności niekorzystnych dla skazanej, a w
pozostałym zakresie ograniczono się do odesłania jedynie do treści uzasadnienia
Sądu a quo. Obrońca formułując ten zarzut, pod pozorem naruszenia przepisów
procedury, w istocie w dalszym ciągu polemizował z ustaleniami faktycznymi
dokonanymi w sprawie. Niemniej jednak nie sposób uznać, że kontrola odwoławcza
została przeprowadzona w sposób nieprawidłowy. Sąd ad quem odniósł się do
wszystkich zarzutów apelacji, uzasadniając w sposób wystarczający, dlaczego nie
zasługiwały one na uwzględnienie. Nie było więc mowy, aby w sprawie nie
rozpoznano jakichkolwiek okoliczności podnoszonych w środku odwoławczym. Na
marginesie należy zauważyć, że wbrew poglądowi skarżącego, sąd odwoławczy
może powołać się na szczegółowo opisane stanowisko sądu pierwszej instancji,
gdy argumentacja tam zawarta jest wystarczająca, a zbędnym jest czynienie
dodatkowych uwag. Nie jest to wszakże jednoznaczne z tym, że sąd odwoławczy
nie ustosunkował się do wszystkich zarzutów apelacji. Uzasadnienie zaskarżonego
wyroku niewątpliwie spełniło przewidziane ustawowo wymagania. W sprawie nie
doszło więc do naruszenia art. 433 § 2 k.p.k., a związany z tym przepisem zarzut
był ewidentnie chybiony.
Mając to na względzie, Sąd potraktował przedmiotową kasację jako
bezzasadną w stopniu oczywistym, skutkującym jej oddalenie w trybie art. 535 § 3
k.p.k.
Na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. obciążono skazaną kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.