sygn. V KK 174/13 29 października 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 29 października 2013, sygn. V KK 174/13

Data orzeczenia 29 października 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Przemysław Kalinowski
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 174/13
POSTANOWIENIE
Dnia 29 października 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Przemysław Kalinowski
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 29 października 2013 r.,
sprawy D. T.
skazanego z art. 148 § 1 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 28 grudnia 2012 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego
w W.
z dnia 27 września 2012 r.
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,
2. zwolnić skazanego od kosztów sądowych postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Kasacja wniesiona przez obrońcę skazanego D. T. okazała się bezzasadna
w stopniu oczywistym o jakim mowa w art. 535 § 3 k.p.k., co uzasadniało jej
oddalenie na posiedzeniu bez udziału stron. Przeprowadzona kontrola wskazuje, że
pod pozorem podniesienia zarzutu obrazy prawa procesowego autor
nadzwyczajnego środka zaskarżenia podjął kolejną próbę zakwestionowania
ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie przez Sąd I instancji.
Przypomnieć zatem należy, że z mocy ustawy – art. 519 k.p.k. – przedmiotem
2
zaskarżenia kasacją jest wyrok sądu odwoławczego, natomiast zakres zarzutów
kasacyjnych jest ograniczony do uchybień wymienionych w art. 439 § 1 k.p.k. oraz
innych rażących naruszeń prawa, jeżeli mogły mieć istotny wpływ na treść
rozstrzygnięcia.
W tej sprawie jedynie zarzuty powiązane z treścią przepisów art. 433 § 2
k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. – przynajmniej od strony formalnej – spełniają kryteria
pozwalające w ogóle uczynić je przedmiotem kontroli kasacyjnej. Natomiast, jak już
wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie, ogólne deklaracje zawarte np. w art. 2
k.p.k. lub art. 4 k.p.k., których realizację stanowią dopiero konkretne normy
procesowe regulujące kształt poszczególnych instytucji, uprawnień i obowiązków,
nie mogą – tak, jak w tej sprawie – stanowić wyłącznej podstawy zarzutów
kasacyjnych. W rozwinięciu zarzutu sformułowanego w tym zakresie, skarżący nie
ukrywa zresztą, że chodzi mu wyłącznie o zakwestionowanie wyników analizy
materiału dowodowego zgromadzonego w toku procesu przeprowadzonego w tej
sprawie oraz w szczególności podważenie ustaleń dokonanych przez sąd meriti.
Przekonuje o tym dobitnie kierowanie pod adresem Sądu Apelacyjnego wprost
zarzutu „dokonania ustaleń bez uwzględnienia pełnego zgromadzonego w sprawie
materiału dowodowego oraz ustaleń dowolnych nie znajdujących oparcia w
dowodach”. Dodatkowo potwierdza to przekonanie wniosek sformułowany przez
autora kasacji, w którym – pomimo zaskarżenia jedynie wyroku Sądu Apelacyjnego
(tylko do tego uprawnia stronę procesową przepis art. 519 k.p.k.) – postuluje on
uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu
do ponownego rozpoznania. Tymczasem, w konfiguracji procesowej, w której sąd
odwoławczy nie przeprowadzał własnego postępowania dowodowego i po
rozpoznaniu apelacji, utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji, nie można
racjonalnie twierdzić, że dokonał on jakichkolwiek ustaleń. Jego rolą było bowiem
skontrolowanie przebiegu i wyników postępowania pierwszo-instancyjnego i
wyroku wydanego w tym postępowaniu – przez pryzmat okoliczności
uwzględnianych z urzędu (art. 439 § 1 k.p.k., art. 440 k.p.k.) oraz zarzutów
podniesionych w apelacji. Treść wniosku zamieszczonego w kasacji świadczy z
kolei dobitnie o tym, że autor nadzwyczajnego środka zaskarżenia traktuje to
postępowanie jako trzecią instancję sądową, do czego nie ma żadnego
3
umocowania ustawowego. Podobnie zresztą, przywołanie w treści zarzutów
kasacyjnych tych samych okoliczności faktycznych, do których już wcześniej
odniósł się sąd odwoławczy – bez merytorycznego podważenia przedstawionej
argumentacji, utwierdza w przekonaniu, że zamiarem skarżącego było powtórzenie
zwykłego postępowania apelacyjnego.
Trzeba podkreślić, że w tej sprawie kontrola odwoławcza przeprowadzona
przez Sąd Apelacyjny nie wykazuje wad ani nie można zasadnie twierdzić, że w jej
toku pominięto okoliczności podnoszone przez autora zwykłego środka
odwoławczego. Odmienne tezy postawione w kasacji nie mają oparcia w
rzeczywistości. Przekonuje o tym zapoznanie się z pisemnymi motywami
rozstrzygnięcia sądu odwoławczego. Niezależnie od tego, jak dalece pozostawały
bez znaczenia okoliczności, których procesowego weryfikowania domagał się
skarżący (np. ustalenia koloru rękawiczek założonych przez S. D., kierunku
otwierania drzwi w pomieszczeniu, w którym spała późniejsza pokrzywdzona,
zasięgu i siły światła wydzielanego przez wyświetlacz telefonu, określenia
związków chemicznych bryły ziemi, w której znaleziono narzędzie przestępstwa itp.)
– do kwestii tych odniesiono się w motywach Sądu Apelacyjnego – i do ich lektury
należy odesłać. Dano tam zresztą nie tylko wyraz ocenie wiarygodności
poszczególnych źródeł dowodowych, co zresztą nie powinno już podlegać
kontestowaniu w trybie kasacji, ale również odniesiono się do kwestii potrzeby
przeprowadzenia dowodów, o które wnosił skarżący. W tym zakresie nie
stwierdzono, aby doszło do zaniechania przeprowadzenia takich czynności
procesowych, których wynik mógłby mieć – nie tylko istotny, ale wręcz jakikolwiek –
wpływ na treść rozstrzygnięcia przypisującego winę skazanemu D. T.
Podobnie, brak było dostatecznych argumentów do podzielania przekonania
skarżącego o naruszeniu art. 7 k.p.k. w wyniku uznania za wiarygodne relacji
składanych przez S. D. Sądy obu instancji poświęciły wiele uwagi treści tych relacji i
poddały je analizie, podobnie jak i inne dowody mające znaczenie dla oceny
wiarygodności jego wypowiedzi. Właśnie przeprowadzenie weryfikacji tego dowodu
na tle pozostałego materiału, pozwoliło na dokonanie oceny mieszczącej się w
granicach określonych w art. 7 k.p.k., z uwzględnieniem również tych okoliczności,
które obecnie podnosił autor kasacji.
4
Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy postanowił, jak na wstępie.