sygn. SNO 23/13 8 listopada 2013 Sąd Najwyższy

Wyrok SN SD z 8 listopada 2013, sygn. SNO 23/13

Data orzeczenia 8 listopada 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący SSN Henryk Gradzik
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #wyrok SN SD
Sygn. akt SNO 23/13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 listopada 2013 r.
Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny w składzie:
SSN Henryk Gradzik (przewodniczący)
SSN Bogusław Cudowski
SSN Rafał Malarski (sprawozdawca)
Protokolant : Katarzyna Wojnicka
przy udziale Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w […] i
przedstawiciela Krajowej Rady Sądownictwa
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2013 r.
sprawy T. C.
sędziego Sądu Rejonowego w […]
w związku z odwołaniami obwinionego, jego obrońcy i Krajowej Rady Sądownictwa
od wyroku Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego w […]
z dnia 24 czerwca 2013 r.,
I. uchyla zaskarżony wyrok w zakresie wymierzenia kary
dyscyplinarnej i na podstawie art. 108 § 2 zd. 2 u.s.p. umarza
postępowanie w tej części;
II. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w pozostałym
zakresie;
III. obciąża Skarb Państwa kosztami postępowania.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny, wyrokiem z 24 czerwca 2013 r., uznał
T. C. – sędziego Sądu Rejonowego – za winnego tego, że w dniu 13 października
2
2010 r. uchybił godności urzędu sędziego przez wykazanie w trakcie zdarzenia
związanego z sytuacją w ruchu drogowym nieuzasadnionej ekspresji i nie
zachowanie powściągliwości w okazywaniu emocji wobec G. K., K. Ś. i J. W., co
spowodowało wezwanie funkcjonariuszy Policji K. S. i R. K., wobec których
zachowywał się w sposób wyniosły i nieadekwatny do okoliczności, zakłócając im
przeprowadzenie czynności służbowych, oraz nie udzielił na ich żądanie
dokumentu tożsamości, to jest przewinienia dyscyplinarnego określonego w art.
107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.- Prawo o ustroju sądów powszechnych – Dz.
U. Nr 98, poz. 1070 ze zm. (dalej: u.s.p.), i za to na mocy art. 109 § 1 pkt 2 u.s.p.
wymierzył obwinionemu karę nagany.
Od tego wyroku odwołania złożyły trzy podmioty. Obrońca, zaskarżając
pierwszoinstancyjne orzeczenie w całości, zarzucił z jednej strony niewyjaśnienie
wszystkich istotnych okoliczności, w szczególności związanych ze spiętrzeniem
emocjonalnym wywołanym u obwinionego w czasie zdarzenia, a z drugiej
naruszenie prawa materialnego, to jest art. 107 § 1 u.s.p. Sam obwiniony wystąpił
natomiast z zarzutami obrazy przepisów postępowania, to jest art. 391 § 1 k.p.k.,
art. 440 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k., błędu w ustaleniach faktycznych i
rażącej niewspółmierności kary, domagając się w petitum środka odwoławczego
wyeliminowania z opisu czynu fragmentów charakteryzujących jego zachowanie
wobec policjantów, uznania czynu za wypadek mniejszej wagi i odstąpienia od
wymierzenia kary na mocy art. 109 § 5 u.s.p. bądź wymierzenia mu kary
dyscyplinarnej upomnienia, ewentualnie wydania rozstrzygnięcia kasatoryjnego.
Krajowa Rada Sądownictwa, podnosząc zarzut rażącej niewspółmierności kary
dyscyplinarnej, zażądała orzeczenia surowszej kary w postaci przeniesienia
obwinionego na inne miejsce służbowe (art. 109 § 1 pkt 4 u.s.p.).
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje.
1. Najdalej idące odwołanie autorstwa obrońcy obwinionego (bo
postulujące wydanie przez organ drugiej instancji wyroku
uniewinniającego) zredagowane zostało w sposób budzący poważne
zastrzeżenia. Po pierwsze: skoro mający z mocy art. 128 u.s.p.
odpowiednie zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym dla sędziów
art. 427 § 2 k.p.k. obligował obrońcę do podania w środku odwoławczym
3
zarzutów stawianych orzeczeniu oraz ich uzasadnienia, to uchylenie się
przez niego od wskazania w punkcie pierwszym części wstępnej
odwołania (a także w części motywacyjnej) naruszonego przepisu
proceduralnego niewątpliwie wymagało wytknięcia. Abstrahując jednak
od tego, trzeba stwierdzić – wbrew forsowanej przez obrońcę tezie – że
Sąd dyscyplinarny a quo przeprowadził postępowanie dowodowe
wyjątkowo starannie, w tym również w zakresie dotyczącym stanu
psychiki obwinionego w chwili czynu, prawidłowo oceniając opinie
wszystkich biegłych i należycie argumentując wydany wyrok. Po drugie:
zarzut obrazy prawa materialnego, to jest art. 107 § 1 u.s.p., został
błędnie podniesiony, jako że skarżący obrońca utrzymywał, iż wadliwość
orzeczenia była wynikiem błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za
jego podstawę.
2. Treść odwołania sporządzonego przez samego obwinionego
koncentrowała się natomiast na krytyce ustaleń faktycznych dotyczących
ostatniej fazy zdarzenia, to jest od momentu pojawienia się
funkcjonariuszy Policji. Dokonując w tym zakresie ustaleń, Sąd
Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w najmniejszym stopniu ani nie uchybił
zasadzie in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.) i wymogom stawianym
uzasadnieniom pierwszoinstancyjnych wyroków (art. 424 § 1 k.p.k.), ani
też nie wywołał swoim rozstrzygnięciem stanu rażącej
niesprawiedliwości, uniemożliwiającej utrzymanie zaskarżonego
orzeczenia w mocy (art. 440 k.p.k.). Prawdą było, że Sąd dyscyplinarny
pierwszej instancji nie odczytał złożonych w postępowaniu wyjaśniającym
zeznań […], co wykluczało możliwość powołania się na te relacje w
motywacyjnej części kwestionowanego wyroku, niemniej nie mogło to
wywrzeć jakiegokolwiek wpływu na treść orzeczenia, skoro – co przecież
pozostawało bezsporne – między zeznaniami tych świadków nie
zachodziły rozbieżności i w ogóle nie było podstaw do sięgania po
rozwiązanie przewidziane w art. 391 § 1 k.p.k. Dobitnie trzeba w tym
miejscu podkreślić, że Sąd dyscyplinarny a guo nie popełnił błędu
ustalając, iż zachowanie obwinionego w stosunku do policjantów było
4
ewidentnie niestosowne. Koronnym argumentem wspierającym ustalenie
o odmowie okazania policjantom dokumentu tożsamości była próba
nałożenia przez nich na obwinionego w obecności innych osób mandatu
karnego. Rozważania w tym zakresie zawarte w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku należało ocenić jako wszechstronne i
wyczerpujące; ich powtarzanie byłoby postąpieniem zbytecznym, a więc i
w jakimś sensie nieracjonalnym.
3. Przechodząc do kwestii kary dyscyplinarnej, wypadało
odnotować, że korektura w tym zakresie (na korzyść lub – czego żądała
Krajowa Rada Sądownictwa – na niekorzyść obwinionego) nie mogła
zostać dokonana ze względu na unormowanie zawarte w art. 108 § 2 zd.
2 u.s.p. Przepis ten stanowi, że jeśli nawet postępowanie dyscyplinarne
zostanie wszczęte przed upływem 3-letniego terminu (liczonego od chwili
czynu), należy umorzyć je w zakresie wymierzenia kary, ograniczając się
do orzeczenia o popełnieniu przewinienia. W konkretnej sprawie
przewinienie obwinionego sędziego T. C. miało miejsce w dniu 13
października 2010 r., a zatem określony w komentowanym przepisie
Prawa o ustroju sądów powszechnych z 2001 r. 3-letni termin (w ciągu
którego nie zapadło prawomocne orzeczenie) minął w dniu 13
października 2013 r. Upływ wskazanego okresu sprawił, że Sąd
Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, zgodnie z art. 437 k.p.k. w zw. z art. 128
u.s.p., uchylił rozstrzygnięcie o karze dyscyplinarnej zawarte w
zaskarżonym wyroku, a następnie – po myśli art. 108 § 2 zd. 2 u.s.p. –
umorzył postępowanie dyscyplinarne w tej części, natomiast w
pozostałym zakresie pierwszoinstancyjny wyrok utrzymał w mocy. O
kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 133 u.s.p.