sygn. V KO 82/13 5 grudnia 2013 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 5 grudnia 2013, sygn. V KO 82/13

Data orzeczenia 5 grudnia 2013
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Jarosław Matras
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Podstawa prawna
Sygn. akt V KO 82/13
POSTANOWIENIE
Dnia 5 grudnia 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jarosław Matras (przewodniczący)
SSN Małgorzata Gierszon
SSN Michał Laskowski (sprawozdawca)
w sprawie Z. H.
składającego zażalenie na postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej z
dnia 14 czerwca 2013 r., o odmowie wszczęcia śledztwa
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 5 grudnia 2013 r.,
wniosku Sądu Rejonowego w W. z dnia 25 października 2013 r., o przekazanie
sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu
na podstawie art. 37 k.p.k.
p o s t a n o w i ł
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 25 października 2013 r. Sąd Rejonowy wystąpił o
przekazanie w trybie art. 37 k.p.k. innemu równorzędnemu sądowi zażalenia Z. H.
na postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej w W. z dnia 14 czerwca
2013 r., o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i
niedopełnienia obowiązków służbowych przez wymienionych w postanowieniu
prokuratorów i sędziów Sądu Rejonowego w W. oraz Sądu Rejonowego w O.
W postanowieniu sądu występującego o przekazanie sprawy podkreślono,
że w uzasadnieniu wniesionego zażalenia skarżący podniósł zarzuty także wobec
sędziów Sądu Rejonowego w W. Może to rodzić wątpliwości co do bezstronności
sądu.
2
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Bezsporne jest, że przepis art. 37 k.p.k. ma charakter wyjątkowy. Przewiduje
bowiem odstępstwo od ustawowych reguł określenia właściwości miejscowej sądu.
Stąd też jego zastosowanie może nastąpić tylko wtedy, gdy zaistniałe w sprawie
okoliczności jednoznacznie świadczą o tym, że jej pozostawienie do rozpoznania
sądowi miejscowo właściwemu byłoby sprzeczne z dobrem wymiaru
sprawiedliwości. Takimi okolicznościami mogą zaś być tego rodzaju sytuacje, które
mogą wywierać wpływ na swobodę orzekania lub stwarzać przekonanie (nawet w
istocie mylne, jakkolwiek powzięte w oparciu o racjonalne przesłanki) o braku
warunków do rozpoznania danej sprawy w sposób w pełni obiektywny (por.
postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 1995 r., III KO 34/95, OSNKW
1995, nr 9-10, poz. 68; z dnia 10 grudnia 1999 r., III KO 98/99, Prok. i Pr. 2000, z.
3 poz. 7; z dnia 21 października 2008 r., IV KO 116/08, R-OSNKW 2008, poz.
2072; z dnia 13 listopada 2008 r., IV KO 130/08, R-OSNKW 2008, poz. 2280).
Sytuacja taka nie zaistniała jednak w niniejszej sprawie. Sąd Najwyższy
wielokrotnie, miedzy innymi we wskazanych orzeczeniach, wyrażał pogląd, że
przekonanie o braku możliwości do obiektywnego rozpoznania sprawy przez sąd
miejscowo właściwy oparte być powinno na racjonalnych przesłankach.
Przekonanie takie, oparte tylko na przypuszczeniach i założeniach o charakterze
hipotetycznym, nie jest wystarczające dla odstąpienia od reguł właściwości
miejscowej, których zadaniem jest między innymi gwarantowanie niezawisłości
sądu.
Ponadto, poszczególne sprawy, w odniesieniu do których sądy zgłaszają
inicjatywę przekazania do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, oceniane
być powinny indywidualnie, z uwzględnieniem konkretnych okoliczności
ujawnionych w danym postępowaniu. Wtedy, gdy stawiane prezesowi sądu lub
sędziemu zarzuty dotyczą sposobu prowadzenia postępowania, a więc
wykonywania rutynowych obowiązków służbowych, gdy jednocześnie nie toczą się
w tych sprawach postępowania dyscyplinarne i brak innych, szczególnych
okoliczności, świadczących o przestępczym charakterze opisywanych przez stronę
działań lub zaniechań, trudno z reguły uznać, że dobro wymiaru sprawiedliwości,
wymaga przeniesienia sprawy do rozpoznania w sądzie innym, aniżeli miejscowo
3
właściwy. Brak jest uzasadnionych podstaw do twierdzenia, że sędziowie sądu
właściwego nie mogą rozpoznać wniesionego zażalenia bezstronnie, podzielenie
tego przekonania umacniałoby raczej pogląd o tym, że solidarność grupowa
sędziów dominuje nad obiektywizmem i zachowaniem niezawisłości w danej
sprawie. To zaś z pewnością nie służyłoby dobru wymiaru sprawiedliwości (zob.
także postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 18 marca 2010 r., III KO 19/10, R-
OSNKW 2010, poz. 580; z dnia 21 października 2010 r., III KO 91/10, R-OSNKW
2010, poz. 2040).
Na marginesie tylko dodać należy, że wyjątkowy w swej istocie przepis art.
37 k.p.k. nie powinien również być traktowany jako podstawa do podejmowania
prób przekazania innemu sądowi spraw o dużym stopniu uciążliwości, czy z innych
względów kłopotliwych. W czasie sprawowania urzędu sędziego konieczna jest
umiejętność sprostania różnym wyzwaniom, także takim, które sprowadzają się do
stawiania sędziom różnorakich zarzutów. Sytuacje tego rodzaju zdarzają się
zresztą coraz częściej w różnych sądach.
Z powyższych względów, kierując się także zakazem rozszerzającej
wykładni przepisu o charakterze wyjątkowym, jakim jest art. 37 k.p.k., Sąd
Najwyższy orzekł, jak w części dyspozytywnej postanowienia.