sygn. SNO 25/14 23 czerwca 2014 Sąd Najwyższy

Wyrok SN SD z 23 czerwca 2014, sygn. SNO 25/14

Data orzeczenia 23 czerwca 2014
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący SSN Dorota Rysińska
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #wyrok SN SD
Sygn. akt SNO 25/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 23 czerwca 2014 r.
Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny w składzie:
SSN Dorota Rysińska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Jacek Gudowski
SSN Kazimierz Zawada
Protokolant Anna Kuras
przy udziale Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w […]
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 czerwca 2014 r.
sprawy P. J.,
sędziego Sądu Rejonowego w /…/
w związku z odwołaniem Krajowej Rady Sądownictwa,
od wyroku Sądu Apelacyjnego - Sąd Dyscyplinarnego w […]
z dnia 16 grudnia 2013 r.,
1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;
2. kosztami postępowania dyscyplinarnego obciąża Skarb
Państwa.
UZASADNIENIE
P. J., sędzia Sądu Rejonowego w […], został obwiniony o to, że w okresie od dnia
18 stycznia 2011 r. do dnia 17 grudnia 2012 r. dopuścił się oczywistej i rażącej
obrazy przepisów art. 329 k.p.c. i art. 357 § 2 k.p.c. w ten sposób, że nie sporządził
2
w ustawowym terminie 2 tygodni uzasadnień wyroków i w terminie 1 tygodnia
uzasadnień postanowień, bądź nie podjął decyzji o odrzuceniu wniosków o
sporządzenie uzasadnienia w 108 sprawach Sądu Rejonowego […], które
wymieniono w treści zarzutu z podaniem sygnatur akt oraz konkretnych okresów
przekroczenia kolejnych terminów.
Wyrokiem z dnia 16 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny
uznał sędziego P. J. za winnego dopuszczenia się zarzucanego mu czynu, z tym że
z jego opisu wyeliminował 5 spraw o wymienionych w wyroku sygnaturach. Za tak
przypisany czyn, kwalifikując go jako przewinienie służbowe określone w art. 107 §
1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.- Prawo o ustroju sądów powszechnych, Sąd
Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wymierzył obwinionemu sędziemu karę nagany.
Powyższy wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze, na niekorzyść
obwinionego, zaskarżyła Krajowa Rada Sądownictwa. We wniesionym odwołaniu
postawiony został zarzut „rażącej niewspółmierności wymierzonej obwinionemu
kary dyscyplinarnej nagany, nieodzwierciedlającej stopnia społecznej szkodliwości i
niespełniającej w związku z tym celów, jakie ma osiągnąć”. W konkluzji odwołania
wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku przez wymierzenie obwinionemu
sędziemu kary dyscyplinarnej przeniesienia na inne miejsce służbowe, określonej w
art. 109 § 1 pkt. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów
powszechnych.
W uzasadnieniu odwołania, nie podważając poczynionych w sprawie ustaleń
faktycznych, wysunięto argument niedostatecznego uwzględnienia przy wymiarze
kary, okoliczności obciążających obwinionego sędziego, tj. dużej liczby spraw, w
których uzasadnienia orzeczeń zostały przez niego sporządzone z przekroczeniem
terminu, niejednokrotnie rażącym, oraz faktu uprzedniej karalności dyscyplinarnej
sędziego za analogiczne przewinienie służbowe, za które wymierzono mu tę samą
karę nagany. W odwołaniu zakwestionowano ponadto, jako wewnętrznie
sprzeczną, ocenę pracy obwinionego sędziego, skoro w ocenie tej – pomimo
stwierdzonego naruszenia obowiązków służbowych – powołano się na dobrą o nim
opinię zawodową (poczytując ją za okoliczność łagodzącą wymiar kary). Wreszcie,
za niezrozumiałą, w świetle braku pozytywnych efektów uprzednio wymierzonej
kary, uznano tezę Sądu pierwszej instancji, że karę przeniesienia na inne miejsce
3
służbowe, wnioskowaną w niniejszym postępowaniu dyscyplinarnym, należy uznać
„w przypadku obwinionego za nieracjonalną”.
Na rozprawie przed Sądem Najwyższym – Sądem Dyscyplinarnym
przedstawiciel Krajowej Rady Sądownictwa poparł wniesione odwołanie i zawarty w
nim wniosek, natomiast Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w
[…] oświadczył, że widzi możliwość utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku, pod
warunkiem zmiany postawy sędziego w odniesieniu do wymogu terminowego
sporządzania uzasadnień orzeczeń.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje.
Nie sposób nie zgodzić się z wyrażonym w odwołaniu stanowiskiem, że
stopień szkodliwości społecznej rozważanego przewinienia służbowego jest
znaczny, zważywszy na bardzo dużą liczbę spraw, w których doszło do naruszenia
przez sędziego P. J. ustawowych terminów sporządzenia uzasadnień orzeczeń.
Wynikające stąd negatywne skutki dla stron procesowych i szkody dla wizerunku
wymiaru sprawiedliwości są oczywiście nie do zbagatelizowania, tym bardziej, gdy
zważy się na fakt długotrwałego zwlekania przez sędziego w wykonaniu ciążącego
na nim obowiązku w szeregu spraw, przykładowo wymienionych w pisemnych
motywach zaskarżonego wyroku. Podobnie nie do zlekceważenia jest wskazywana
w odwołaniu okoliczność, że niniejszego przewinienia obwiniony sędzia dopuścił się
w krótkim czasie po popełnieniu identycznego przewinienia dyscyplinarnego, za
które poniósł karę nagany. Okoliczność ta w oczywisty sposób podnosi stopień
społecznej szkodliwości rozważanego czynu, a jednocześnie obrazuje wymagający
napiętnowania sposób pełnienia obowiązków przez sędziego P. J. i jego
bezkrytyczną postawę w ich wykonywaniu. Jednak, nie można już zgodzić się z
prezentowanym w odwołaniu poglądem, że Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny
nie przywiązał do wymienionych okoliczności dostatecznej wagi, a co za tym idzie,
że wymierzoną sędziemu karę dyscyplinarną należy ocenić jako niewspółmiernie
łagodną.
4
Uznanie racji odwołania, że w tak opisanej sytuacji tylko kara przeniesienia
na inne miejsce służbowe spełniłaby swoje cele, musiałoby prowadzić do
pominięcia innych jeszcze, poza wymienionymi, okoliczności wpływających na
ocenę adekwatności orzeczonej kary dyscyplinarnej do charakteru popełnionego
przewinienia oraz stopnia zawinienia sędziego.
Wypada w szczególności zauważyć – co pomija się w odwołaniu – że
oceniany brak wymaganej dbałości sędziego P. J. o terminowe sporządzanie
uzasadnień stanowi w zasadzie jedyny tak poważny mankament wykonywania
przez niego obowiązków służbowych. Zgromadzone w aktach niniejszej sprawy
dane statystyczne, a także opinie przełożonych i sędziego lustratora przekonują, że
obwiniony jest sędzią pracowitym, zaangażowanym w orzekaniu i ponad miarę
wnikliwym. Wykazuje się wysoką stabilnością orzecznictwa, a przy tym załatwia
ponadprzeciętną ilość spraw, zwłaszcza na rozprawach (co m.in. wiąże się ze
zwiększoną liczbą sporządzanych przez niego uzasadnień orzeczeń). Nie jest
zatem trafny argument odwołania wskazujący na fakt nieuprawnionego nadania
przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny znaczenia tym okolicznościom przy
wymiarze kary i wytykający rzekomą sprzeczność w ocenie sposobu pełnienia
przez sędziego obowiązków. Przywołane okoliczności – o niespornie pozytywnej
wymowie – bez wątpienia rzutują wszak również na ocenę rozważanego w sprawie
uchybienia obowiązkom przez sędziego, a więc na przyjęcie łagodniejszej postaci
zamiaru towarzyszącego popełnieniu przez niego przewinienia oraz jego motywacji,
której nie sposób uznać za wynikającą li tylko z niewłaściwej, ignorującej
wykonywanie tych obowiązków postawy. Przesądza to o niższym, niż wykazywany
w odwołaniu, stopniu społecznej szkodliwości deliktu będącego przedmiotem
osądu, jak również daje podstawę do przypuszczenia, że obwiniony sędzia,
zmieniając organizację swej pracy, wyeliminuje stwierdzone w niej uchybienia.
Podstawę taką daje również oświadczenie, jakie sędzia złożył w trakcie rozprawy
odwoławczej, że w chwili obecnej niemal w całości opanował zaległości w
sporządzaniu uzasadnień; oznacza to bowiem, że pożądany skutek odniósł sam
fakt prowadzenia niniejszego postępowania dyscyplinarnego.
Należy także podzielić stanowisko Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji
– niedostrzeżone w odwołaniu – w którym zaakcentowano stwierdzenie w sprawie
5
szczególnych okoliczności, łączących się z oceną charakteru rozważanego
przewinienia, a przy tym mających wpływ na wybór orzekanej wobec sędziego kary
dyscyplinarnej. Okoliczności te (trafności ich ustalenia w odwołaniu nie podważano)
dotyczą stanu zdrowia sędziego P. J., wynikającego z jego wyjaśnień i opisanego w
złożonych w sprawie świadectwach lekarskich. Wystarczy tu podać, że choroba, na
którą cierpi, wiąże się z koniecznością powtarzania długotrwałej, przynoszącej
efekty uboczne chemioterapii (w okresie przypisanego czynu sędzia podlegał
leczeniu od dnia 15 października 2010 r. do dnia 16 września 2011 r.), wywołującej
też w przeszłości konieczność poddania się leczeniu chirurgicznemu. Na tym tle
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny trafnie zauważył, że choć ów stan zdrowia, jak
również postawa sędziego rezygnującego ze zwolnień lekarskich (choćby w imię
interesu macierzystego Sądu), nie uwalniają go od odpowiedzialności
dyscyplinarnej, to okoliczności te rzutują na wymiar kary. W ich świetle, a także
przy uwzględnieniu aktualnego w dacie niniejszego orzekania stanu zdrowia
obwinionego sędziego (w myśl jego oświadczenia, od maja 2014 r. ponownie
podlega on wspomnianej terapii),nie budzi większych zastrzeżeń atakowana w
odwołaniu ocena Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, że wnioskowaną w
postępowaniu karę należałoby uznać „za nieracjonalną w przypadku obwinionego”.
Należy bowiem stwierdzić, że kara przeniesienia na inne miejsce służbowe nie tylko
raziłaby surowością w proporcji do wspomnianego charakteru zawinienia, ale jest
wielce wątpliwe, czy w aktualnej sytuacji osobistej obwinionego sędziego,
zmuszonego do przyjmowania obciążających leków oraz do dojazdów na leczenie
spoza stałego miejsca zamieszkania, spełniłaby oczekiwany przez skarżącego cel
prewencyjny.
Zdaniem Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego, nie do pogodzenia ze
standardem pełnienia służby sędziowskiej jest permanentne uchybianie terminom
sporządzania uzasadnień orzeczeń – zwłaszcza z jaskrawym przekroczeniem tych
terminów. Ocena całokształtu okoliczności niniejszej sprawy – tak przedmiotowych,
jak i podmiotowych – przekonuje jednak, że skoro do ponownego popełnienia
przewinienia dyscyplinarnego przez obwinionego sędziego doszło także wobec
zaistnienia szczególnych okoliczności, a kara przeniesienia na inne miejsce
służbowe jest karą wyjątkowo dla sędziego dolegliwą (przedostatnią w surowości z
6
katalogu kar), to należy uznać, iż powtórnie wymierzona kara nagany nie nosi cech
niewspółmierności (łagodności) rażącej i osiągnie zamierzony cel; w takim zaś
razie, w powszechnym odczuciu będzie traktowana jako kara sprawiedliwa.
Z tych wszystkich względów, uznając wniesione odwołanie za niezasadne,
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł, jak w wyroku.