sygn. IV KO 47/14 30 lipca 2014 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 30 lipca 2014, sygn. IV KO 47/14

Data orzeczenia 30 lipca 2014
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział IV
Przewodniczący SSN Małgorzata Gierszon
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt IV KO 47/14
POSTANOWIENIE
Dnia 30 lipca 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Gierszon (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Dorota Rysińska
SSN Eugeniusz Wildowicz
w sprawie D. P.
oskarżonej z art. 286 §1 k.k. w zw. z art 31 § 2 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 30 lipca 2014 r.,
wniosku Sądu Rejonowego w K.
o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi
w trybie art. 37 k.p.k.
postanowił
nie uwzględnić wniosku.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 2 czerwca 2014 r. Sąd Rejonowy w K. zwrócił się do
Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy D. P. do rozpoznania innemu
równorzędnemu sądowi, w trybie art. 37 k.p.k.
Argumentując tą swoją decyzję Sąd podniósł, że oskarżona powinna mieć
zagwarantowaną możliwość uczestniczenia w każdej rozprawie, czego nie da się
osiągnąć w inny sposób, jak przekazując sprawę do rozpoznania sądowi
właściwemu z uwagi na jej miejsce zamieszkania.
Oskarżona na skutek złej sytuacji materialnej nie jest w stanie dojechać na
rozprawę z Ł. do sądu miejscowo właściwego do rozpoznania jej sprawy, nadto
cierpi na zaburzenia psychiczne i powinna mieć zapewnioną pomoc obrońcy z
2
urzędu. Efektywne wykonywanie tej obrony jest jednak uzależnione od uzgodnień z
oskarżoną, te jednak nie są możliwe, wobec (wspomnianej) jej sytuacji majątkowej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Wniosek Sądu Rejonowego w K. nie zasługuje na uwzględnienie.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego jest już ugruntowany pogląd, że
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi, w
trybie art. 37 k.p.k., możliwe jest tylko wyjątkowo, mianowicie wtedy, gdy
szczególnie ważne względy, związane z dobrem wymiaru sprawiedliwości, taką
decyzję uzasadniają. Stąd też ta przewidziana w przepisie art. 37 k.p.k. instytucja
procesowa nie powinna na pewno służyć sądowi ustawowo właściwemu do
podejmowania próby przekazania innemu sądowi spraw – z różnych względów,
także tych związanych z przymiotami samego oskarżonego – uciążliwych, czy
wręcz kłopotliwych. Nie można też dopatrywać się uzasadnienia tego rodzaju,
decyzji tylko w samym (deklarowanym przez oskarżonego) ubóstwie,
uniemożliwiającym mu dojazd do sądu miejscowo właściwego.
Podzielić bowiem należy, wyrażone już przez Sąd Najwyższy w
postanowieniu z dnia 22 sierpnia 2013 r., II KO 44/13, Lex nr 1350546, przekonanie
o tym, że nie może uzasadniać przekazania sprawy ze względu na dobro wymiaru
sprawiedliwości, sama zła sytuacja majątkowa oskarżonego. Tym bardziej w tego
rodzaju zaszłościach, jak te, które wystąpiły w rozpoznawanej sprawie. Oskarżona
dotychczas bowiem wprawdzie deklarowała swoją trudną sytuację majątkową, ale
równocześnie nie ulega wątpliwości, że równocześnie przekonywującymi dowodami
nie wykazała tego, by te jej twierdzenia rzeczywiście były w pełni uprawnione.
Nadto sam fakt pozostawania przez nią bez pracy także nie uzasadniałby
przekonania o jej rzeczywistym ubóstwie, jako przesłance uzasadniającej
przekazanie sprawy sądowi właściwemu ze względu na miejsce zamieszkania
oskarżonej. Skoro jest ona osobą młodą, upośledzoną umysłowo (tylko) w stopniu
lekkim, zdolną do uczestnictwa w czynnościach procesowych, funkcjonującą
samodzielnie, choć mieszkającą z rodzicami i rodzeństwem, używającą alkoholu,
marihuany oraz amfetaminy, i sama przyznała, że była w W. „wypłacać
(przedmiotowe) pieniądze” - gdzie przecież musiała dojechać – to zasadnie można
3
przyjąć, że będzie ona w stanie uzyskać (chociażby przez pożyczenie) środki
zezwalające jej na przyjazd do K.
Nie przekonują także dalsze argumenty przedstawione przez Sąd Rejonowy
jako uzasadniające przedmiotowy wniosek.
Obrońca z urzędu został wyznaczony oskarżonej jeszcze w postępowaniu
przygotowawczym, to jest w dniu 21 grudnia 2012 r. Inny działający z substytucji
tego obrońcy adwokat uczestniczył przy przesłuchaniu oskarżonej przez
prokuratora w dniu 22 marca 2013 r., kiedy to nie przyznała się ona do zarzucanych
jej czynów, choć potwierdziła to, że „wypłacała pieniądze” w W. (k. 188-189).
Obrońca oskarżonej miał zatem wówczas faktyczną możliwość uzgodnienia z nią
linii jej obrony.
Równocześnie stan zdrowia oskarżonej – stwierdzony opinią sądowo-
psychiatryczną z dnia 12 maja 2014 r. (k. 281-283) – nie jest taki, by samoistnie
przesądzać o potrzebie aprobowania przedmiotowego wniosku. To, że oskarżona
„nie jest zdolna do samodzielnej, rozsądnej obrony” (k. 283) na pewno jest
okolicznością istotną, niemniej jednak autonomicznie jeszcze nie determinuje
konieczności przeprowadzenia jej procesu w sądzie właściwym dla jej miejsca
zamieszkania. Oznacza bowiem tylko wymóg (konieczny do realizacji, także w
sądzie ustawowo miejscowo właściwym) zapewnienia jej – w toku procesu –
obrońcy z urzędu.
Wszystkie przedstawione względy nie uzasadniają przekonania o
zasadności podjętej – w trybie przepisu art. 37 k.p.k. – przez Sąd Rejonowy
inicjatywy. Sąd ten bowiem nie wykazał w przekonujący sposób, iż rzeczywiście
odstępstwo od reguł właściwości miejscowej, w trybie tego przepisu, jest konieczna
ze względu na potrzebę zapewnienia możliwości szybkiego i skutecznego
rozpoznania sprawy. Znamienne jest przy tym to, że po uzyskaniu opinii
psychiatrycznej z dnia 12 maja 2014 r., potwierdzającej możliwość uczestnictwa
oskarżonej w czynnościach procesowych, Sąd już nie wyznaczył kolejnego terminu
rozprawy, ani tym samym nie próbował skutecznie doręczyć oskarżonej na nią
wezwania, nawet tylko po to, by sprawdzić czy rzeczywiście ona na tą rozprawę nie
przybędzie.
Z tych wszystkich powodów orzeczono jak wyżej.
4