Postanowienie SN z 30 lipca 2014, sygn. IV KK 112/14
Data orzeczenia
30 lipca 2014
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział IV
Przewodniczący
SSN Dorota Rysińska
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (2)
POSTANOWIENIE
Dnia 30 lipca 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dorota Rysińska
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 30 lipca 2014 r.,
sprawy S. M.
skazanego z art. 148 § 1 k.k.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 6 listopada 2013 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w K.
z dnia 12 czerwca 2013 r.
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zwolnić skazanego od ponoszenia kosztów sądowych
postępowania kasacyjnego;
3. zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz adw. D. C., Kancelaria
w K. kwotę 738 zł
(siedemset trzydzieści osiem złotych), w tym 23% podatku
VAT, z tytułu sporządzenia i wniesienia kasacji.
UZASADNIENIE
Kasacja wniesiona na korzyść S. M. okazała się oczywiście bezzasadna.
Zarzuty rażącego uchybienia przepisom prawa procesowego, ujęte w
kolejnych podpunktach punktu I. skargi należało ocenić jako bądź bezpodstawne
(zarzuty I. a-d – naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 2 § 2 k.p.k. oraz w zw. z art.
201 k.p.k., ponadto obrazy art. 366 § 1 k.p.k. oraz art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art.
2
457 k.p.k.), bądź nieuprawnione (zarzut I. e – naruszenia art. 455 k.p.k.). Z kolei
zarzut podniesiony w punkcie II. kasacji – rażącej niewspółmierności kary, jest
wprost niedopuszczalny w świetle art. 523 § 1 k.p.k.
W pierwszej kolejności wypada zauważyć, że zupełnie bezzasadne jest
twierdzenie kasacji, jakoby Sąd odwoławczy nie rozważył wszystkich zarzutów
apelacji, obecnie ponowionych w skardze kasacyjnej. Dotyczy to zarówno tych
argumentów zwykłego środka odwoławczego, które zostały podniesione dla
uzasadnienia zarzutów dotyczących oceny dowodu z opinii biegłych lekarzy
psychiatrów i psychologa, jak i tych, które zmierzały do wykazania, że oskarżony
pod wpływem alkoholu nie jest osobą agresywną, a tempore criminis doznał ataku
padaczki, który znosił jego poczytalność w chwili dokonywania przypisanego mu
zabójstwa. Zestawienie treści apelacji z wywodem zaskarżonego kasacją wyroku
Sądu odwoławczego przekonuje do oceny całkiem przeciwnej do twierdzenia
skarżącego. Należy dobitnie podkreślić, że niemal całość obszernych i
drobiazgowych wywodów Sądu Apelacyjnego poświęcona została rozważeniu
właśnie kwestii stanu psychicznego S. M. w chwili czynu i odparciu argumentów
wskazujących na braki oraz błędne wnioski opinii sądowo-psychiatrycznej i
psychologicznej. Powtarzając w kasacji te argumenty, ujęte tylko w nieco
zmienionej formie, skarżący polemizuje ze stanowiskiem Sądu odwoławczego, przy
czym istotne jest to, że zarazem pomija on i te rozważania Sądu, które zostały
przedstawione w odpowiedzi na apelacyjny zarzut błędu w ustaleniach faktycznych
wyroku pierwszoinstancyjnego. Przemilcza zatem, że owe ustalenia – mające
umocowanie w zeznaniach naocznego świadka zbrodni, jak również w zeznaniach
osób mających styczność z oskarżonym później – zostały uznane za przyjęte w
sposób bezbłędny i pewny. Wynika zaś z nich, że krytycznej nocy, podczas
wspólnego spożywania alkoholu, między oskarżonym a pokrzywdzonym doszło do
konfliktu, że ów konflikt wywołał nagłą, agresywną reakcję oskarżonego, polegającą
na obezwładnieniu ofiary i zadaniu jej wielu ciosów nożem, a następnie, że mocno
wówczas nietrzeźwy oskarżony (badanie po zatrzymaniu późnym ranem wykazało
3,04 promila alkoholu we krwi) położył się spać, a po jego obudzeniu przez
policjantów był wobec nich agresywny.
3
Przedstawiony w największym skrócie obraz zdarzenia – uwzględniany w
opinii sądowo-psychiatrycznej i psychologicznej, a bagatelizowany, bądź wręcz
ignorowany przez obronę – stanowił podstawę podzielenia wniosków opinii biegłych,
którzy wykluczając, by oskarżony mógł podjąć zorganizowane działanie w trakcie
ataku padaczki (łączonego z utratą przytomności) lub przy zaburzeniach
związanych z tym atakiem, powiązali stan psychiczny oskarżonego z realnie
zaistniałą sytuacją konfliktową, warunkującą jego reakcję emocjonalną i agresywne
zachowanie, oraz z jego stanem zwykłego upojenia alkoholowego.
O ile więc w toku postępowania nie był negowany fakt, że oskarżony cierpi
na epilepsję, jak również, że jest on osobą uzależnioną od alkoholu, a także
nieagresywną, to okoliczności te, same w sobie, nie przesądzały o braku jego
odpowiedzialności za czyn popełniony poza napadami padaczki – w stanie zwykłej
nietrzeźwości, a nie w stanie psychotycznym wywołanym atakiem epilepsji.
Obstając przy tym ostatnim, obrońca domaga się więc w gruncie rzeczy ustalenia –
i to na podstawie tych właśnie, nieodrzuconych przecież okoliczności, a nie na
podstawie dowodów odnoszących się wprost do będącego przedmiotem osądu
zdarzenia – że działanie oskarżonego zostało przez niego podjęte w trakcie
opisywanego ataku. Taki zabieg w swej istocie więc sprowadza się do ominięcia,
pod pozorem podniesienia w kasacji rażącego uchybienia przepisom procesowym,
zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych zaskarżonego wyroku, niedopuszczalnego
wszak na obecnym etapie postępowania (art. 523 § 1 k.p.k.).
W równie nieuprawniony sposób, jak wspomniano, postawiono w kasacji
zarzut naruszenia przez Sąd Apelacyjny przepisu art. 455 k.p.k. Autor skargi
zakwestionował brak poprawienia z urzędu kwalifikacji prawnej czynu – przez
wskazanie art. 31 § 1 k.k. lub art. 31 § 2 k.k., gdy jest oczywiste, że u podstaw
takiego postąpienia musiałoby leżeć przyjęte ustalenie, że sprawca działał w stanie
zniesionej lub ograniczonej w stopniu znacznym poczytalności. Do pożądanej
zmiany żadną miarą więc nie uprawniały ustalenia faktyczne zawarte w opisie
czynu przypisanego S. M. Co za tym idzie, nie ulega wątpliwości, że także i przy
pomocy tego zarzutu obrońca wysunął w istocie zarzut błędu w ustaleniach
faktycznych zaskarżonego rozstrzygnięcia.
4
Powyższe względy zdecydowały więc o ocenie rozważanej skargi kasacyjnej jako
bezzasadnej w stopniu przemawiającym za jej oddaleniem w trybie art. 535 § 3
k.p.k., wobec czego Sąd Najwyższy orzekł, jak w postanowieniu.