Postanowienie SN z 13 sierpnia 2014, sygn. V KZ 27/14
Data orzeczenia
13 sierpnia 2014
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący
SSN Zbigniew Puszkarski
Tagi
POSTANOWIENIE
Dnia 13 sierpnia 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Puszkarski
w sprawie J. K.
skazanego z art. 56 § 1 k.k.s.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 13 sierpnia 2014 r.
zażalenia obrońcy skazanego
na postanowienie Sądu Okręgowego w S. z dnia 19 maja 2014 r., w przedmiocie
przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku
p o s t a n o w i ł:
utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z dnia 14 listopada 2013 r., skazał J. K. za
czyn z art. 56 § 1 k.k.s., za który wymierzył mu karę grzywny w wysokości 250
stawek dziennych po 100 zł każda. Wyrok ten, zaskarżony tylko przez wyznaczoną
z urzędu obrońcę oskarżonego, został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu
Okręgowego w S. z dnia 2 kwietnia 2014 r., przy uznaniu apelacji za oczywiście
bezzasadną. Jeszcze przed terminem rozprawy odwoławczej, postanowieniem z
dnia 18 lutego 2014 r. Sąd Okręgowy na podstawie art. 78 § 2 k.p.k. cofnął
oskarżonemu wyznaczenie obrońcy z urzędu, co spowodowało, że w wydanym
dzień później zarządzeniu o wyznaczeniu rozprawy nie zamieszczono polecenia
zawiadomienia o jej terminie dotychczasowej obrońcy. Wspomniane postanowienie
zostało doręczone stronom z pouczeniem, że nie przysługuje na nie zażalenie.
Dotychczasowa obrońca, będąc odmiennego zdania, złożyła zażalenie, w którym
2
m.in. wskazała, że dopuszczalność takiego postąpienia wynika z wyroku Trybunału
Konstytucyjnego z dnia 8 października 2013 r., K 30/11 (Dz. U. z 2013 r., poz.
1262), stwierdzającego, że art. 78 § 2 k.p.k. w zakresie, w jakim nie przewiduje
zaskarżenia postanowienia sądu o cofnięciu wyznaczenia obrońcy z urzędu, jest
niezgodny z art. 78 w zw. z art. 42 ust. 2 Konstytucji RP. Wpłynięcie zażalenia nie
spowodowało podjęcia czynności procesowych. Autorce tego pisma przekazano
informację, że nie może ono stanowić przedmiotu rozpoznania w postępowaniu
zażaleniowym, zaś w odpowiedzi na kolejne pismo zawierające żądanie wydania
zarządzenia o odmowie przyjęcia zażalenia, jak też kolejny wywód zmierzający do
wykazania, że postanowienie wydane na podstawie art. 78 § 2 k.p.k. podlega
zaskarżeniu, pismem z dnia 26 marca 2014 r. poinformowano ją, że przedstawione
uprzednio stanowisko Sądu Okręgowego pozostaje aktualne, że „nie ma podstaw
ustawowych do wydania procesowego zarządzenia w tym zakresie” jak też, że
„dalsza korespondencja nie będzie w zakresie tej kwestii kontynuowana”.
Wspomniane pismo doręczono do kancelarii adwokackiej 31 marca 2014 r., tj.
przed terminem rozprawy odwoławczej, na którą oskarżony, zawiadomiony o
terminie, nie stawił się. Adwokat, uznająca się nadal za obrońcę z urzędu J. K.,
pismem z dnia 16 kwietnia 2014 r. zwróciła się do Sądu Okręgowego o
sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku z dnia 2 kwietnia 2014 r.; nadto
wystąpiła o przywrócenie terminu do złożenia tego wniosku twierdząc, że
niedotrzymanie terminu zawitego nastąpiło z przyczyn od strony niezależnych, w
szczególności dlatego, że „obrońca oskarżonego J. K., pomimo nieprawomocnego
odwołania go z funkcji obrońcy z urzędu (zażalenie obrońcy na postanowienie Sądu
Okręgowego w S. z dnia 18.02.2014 r. nie zostało rozpoznane), nie został
zawiadomiony o terminie rozprawy apelacyjnej, a informację o jej przeprowadzeniu
uzyskał dopiero w dniu 11 kwietnia 2014 r. w rozmowie z sekretariatem Sądu
Okręgowego”. To wystąpienie spotkało się ze strony Sądu z wezwaniem do
uzupełnienia braku formalnego poprzez złożenie upoważnienia do podjęcia
czynności procesowej. W reakcji na to wezwanie w dniu 12 maja 2014 r. adwokat
złożyła podpisane przez J. K., datowane 16 kwietnia 2014 r., upoważnienie do
obrony „w zakresie złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku oraz o
przywrócenie terminu do jego złożenia”.
3
Postanowieniem z dnia 19 maja 2014 r. Sąd Okręgowy na podstawie art.
126 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. i art. 524 § 1 k.p.k. w zw. z art. 113 § 1
k.k.s. odmówił przywrócenia terminu zawitego do złożenia wniosku o sporządzenie
na piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku tego Sądu z dnia 2 kwietnia 2014 r.
Zażalenie na to postanowienie wniosła obrońca aktualnie skazanego J. K.,
zarzucając obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, a
mianowicie:
1. art. 78 § 2 k.p.k. poprzez błędną jego wykładnię, nieuwzględniającą wyroku
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 października 2013 r., sygn. akt K 30/11 (Dz. U.
z 2013 r. poz. 1262) i wynikającego z niego faktu utraty mocy obowiązującej tego
przepisu w zakresie, w jakim nie przewidywał zaskarżenia postanowienia sądu o
cofnięciu wyznaczenia obrońcy z urzędu z dniem 29 października 2013 r., a
polegającą na przyjęciu, iż od postanowienia sądu o cofnięciu wyznaczenia
obrońcy z urzędu zażalenie nie przysługuje;
2. art. 126 § 1 k.p.k. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na odmowie
przywrócenia terminu zawitego do złożenia wniosku o sporządzenie na piśmie i
doręczenie uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego z dnia 2 kwietnia 2014 r.,
pomimo uchybienia terminowi zawitemu z przyczyn od strony niezależnych
nieleżących po stronie skazanego, tj. w sytuacji, gdy skazany - znając treść wyroku
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 października 2013 r. - pozostawał w
przekonaniu, że postanowienie sądu o cofnięciu mu wyznaczenia obrońcy z urzędu
nie jest prawomocne, a co za tym idzie, że nadal działa za niego obrońca z urzędu.
Podnosząc powyższe zarzuty, wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia
poprzez przywrócenie terminu zawitego do złożenia wniosku o sporządzenie na
piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego z dnia 2 kwietnia 2014
r., ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Zażalenie nie jest zasadne. Lektura zarzutów oraz ich uzasadnieniem każe
przyjąć, iż twierdzenie autorki zażalenia o wadliwości zaskarżonego orzeczenia
opiera się na kilku tezach, poczynając od tej, że skazany, znając treść
wspomnianego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 października 2013 r.,
4
pozostawał w przekonaniu, iż Sąd błędnie poinformował go o prawomocności
postanowienia o cofnięciu mu wyznaczenia obrońcy z urzędu, zatem że nadal
działa za niego obrońca z urzędu, która będzie informowała go o czynnościach
związanych z jego sprawą. Nie było to jednak zgodne ze stanem faktycznym, w
szczególności obrońca nie wzięła udziału w rozprawie apelacyjnej, bowiem chociaż
nie została skutecznie odwołana, to nie zawiadomiono ją o terminie rozprawy.
Tymczasem, gdyby obrońca została prawidłowo zawiadomiona o terminie rozprawy
apelacyjnej, miałaby możliwość złożenia w terminie wniosku o sporządzenie na
piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego, co jednak nie
nastąpiło właśnie z uwagi na brak wiedzy obrońcy o terminie rozprawy.
Argumentacja ta nie może być uznana za przekonującą. W pierwszej
kolejności dlatego, że w znacznym zakresie jest niespójna z wnioskiem o
przywrócenie terminu, w którym nie wspomniano o jakiejkolwiek przyczynie
zaniechania przez skazanego złożenia stosownego wniosku, a poprzestano na
przytoczeniu okoliczności odnoszących się tylko do osoby skarżącej. Nie sposób
też nie zauważyć, że argumentacja zażalenia zmierza do wykazania, iż skazany
postąpił prawidłowo, budując koncepcję swojego zachowania w postępowaniu
odwoławczym na przeświadczeniu, że to on, a nie Sąd lepiej interpretuje prawo.
Tymczasem określona interpretacja przedmiotowego wyroku Trybunału
Konstytucyjnego w żadnym razie nie upoważniała skazanego do ignorowania
jasnego i stanowczego pouczenia udzielonego mu przez Sąd, iż postanowienie o
cofnięciu wyznaczenia obrońcy z urzędu jest prawomocne i nie przysługuje na nie
zażalenie oraz przyjmowania założenia, że mimo to obrońca będzie nadal
występowała w sprawie. Założenie to było wręcz absurdalne, bo bazowało na tezie,
iż dopuszczając dotychczasową obrońcę z urzędu do dalszego udziału w procesie,
Sąd nie będzie respektował wydanego przez siebie postanowienia i
zakomunikowanego stronom poglądu, że jest ono prawomocne. W realiach sprawy,
jedynie słusznym zachowaniem skazanego, chroniącym go przed ujemnymi
konsekwencjami, byłoby respektowanie decyzji i pouczeń Sądu, dopóki nie zostały
zmienione, choćby nawet pozostawał w przekonaniu, że nie są one prawidłowe. To
samo, o czym później, odnosi się do zachowania autorki zażalenia.
5
W argumentacji zażalenia za kluczową trzeba uznać tezę, że „postanowienie
Sądu Okręgowego w S. z dnia 18 lutego 2014 r. w dalszym ciągu nie jest
prawomocne, a co za tym idzie nie nastąpiło skuteczne odwołanie obrońcy z
urzędu”. W takim razie rzeczywiście niezawiadomienie obrońcy o terminie rozprawy
odwoławczej byłoby niewłaściwe, a opóźnienie w złożeniu wniosku
usprawiedliwione. Trzeba jednak uznać, że sugerowana przez skarżącą
nieprawidłowość nie zaistniała. Podnosząc zarzut obrazy art. 78 § 2 k.p.k., obrońca
pominęła udzielone jej przez Sąd w jednym z pism (k. 520) wyjaśnienie, że
stwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny niekonstytucyjności, w pewnym
zakresie, tego przepisu nie powoduje, iż inaczej niż dotychczas musi być
interpretowany przepis art. 426 § 2 k.p.k., określający, jakie postanowienia wydane
przez sąd odwoławczy mogą być zaskarżone zażaleniem i nieprzewidujący
możliwości takiego postąpienia w odniesieniu do postanowienia w przedmiocie
wyznaczenia obrońcy z urzędu. Ta konstatacja była prawidłowa, choćby dlatego, że
nie istnieje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego uznające za niezgodny z
Konstytucją RP wymieniony przepis w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości
zaskarżenia postanowienia sądu odwoławczego o odmowie wyznaczenia obrońcy z
urzędu, względnie o cofnięciu wyznaczenia obrońcy. Można nadto zauważyć, że
będący przedmiotem zainteresowania wyrok Trybunału Konstytucyjnego został
wydany na kanwie m.in. art. 78 Konstytucji RP, stanowiącego, że „każda ze stron
ma prawo do zaskarżania orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji”.
Chociaż trzeba uwzględnić, że niekiedy orzeczenie wydane przez sąd odwoławczy
ma cechy orzeczenia pierwszoinstancyjnego (zob. pkt 4.3.2. uzasadnienia wyroku
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 listopada 2013 r., SK 33/12, OTK-A 2013, Nr
8, poz. 124; Dz. U. z 2013 r., poz. 1436), jednak problematyczne wydaje się
uznanie, że jest takim orzeczeniem decyzja w przedmiocie przydzielenia
oskarżonemu obrońcy z urzędu, zwłaszcza wtedy, gdy, jak w niniejszej sprawie,
wcześniej wypowiadał się w tym względzie sąd pierwszej instancji. Natomiast
odwołując się do poglądu S. Steinborna, że postanowienie sądu, wydane na
podstawie art. 78 § 2 k.p.k., o cofnięciu wyznaczenia obrońcy z urzędu jest
zaskarżalne zażaleniem na podstawie bezpośrednio stosowanego przepisu art. 78
w zw. z art. 8 Konstytucji RP [w: J. Grajewski (red.), Komentarz aktualizowany do
6
art. 78 Kodeksu postępowania karnego, LEX/el], pominęła skarżąca, iż wymieniony
autor w tym samym opracowaniu, podkreślając, że przepis art. 78 Konstytucji RP
dotyczy wyłącznie orzeczeń wydanych w pierwszej instancji, stwierdził zarazem, iż
przepis ten „nie stanowi wystarczającej podstawy do przyjęcia zaskarżalności
zarządzenia o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu wydanego przez prezesa
sądu odwoławczego. Na takie zarządzenie zażalenie nie przysługuje”. Trudno
przyjąć, że inny pogląd autor ten wyraziłby, rozpatrując zagadnienie zaskarżalności
postanowienia sądu odwoławczego o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu,
względnie o cofnięciu takiego wyznaczenia.
Odnośnie do zawartego w drugim punkcie zarzutu błędnej wykładni przez
Sąd Okręgowy art. 126 § 1 k.p.k. należy zauważyć, że podniesiona kwestia nie
dotyczy wykładni przepisu, ale ustalenia faktycznego, mianowicie czy
niedotrzymanie terminu zawitego nastąpiło z przyczyn od strony niezależnych. Sąd
słusznie uznał, że po stronie skazanego takie przyczyny nie zachodziły, bowiem nie
stawił się na rozprawę oraz zaniechał czynności dlatego, że ignorował przekazane
mu decyzje i pouczenia. Zarazem nie wchodziła tu w grę inna okoliczność
uzasadniająca przywrócenie terminu, mianowicie jego niedotrzymanie z winy
obrońcy, skoro od 18 lutego 2014 r. skazany nie miał obrońcy. Wobec tego słusznie
Sąd Okręgowy stwierdził, że nie było podstaw do zawiadamiania byłej obrońcy o
terminie rozprawy, zaś odmienne w tym względzie zapatrywanie skarżącej,
bazujące na przeświadczeniu, iż „nie nastąpiło skuteczne odwołanie obrońcy z
urzędu”, nie zasługuje na aprobatę.
W nawiązaniu do wcześniej poczynionej uwagi, że w zażaleniu skarżąca
zawarła twierdzenia, które nie znalazły się we wniosku o przywrócenie terminu do
złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, trzeba odnotować, że
jednym z tych twierdzeń jest brak wiedzy skazanego o terminie rozprawy. Miało to
być spowodowane tym, że adresowane do skazanego zawiadomienie odebrała
inna osoba (W. K.), która nie przekazała mu tej korespondencji. Autorka zażalenia
postąpiła zatem w sposób przewidziany w art. 427 § 3 k.p.k., wskazując nowy fakt.
Nie mogło to jednak prowadzić do uwzględnienia zażalenia, a to z tego względu, że
w świetle zawartej w aktach sprawy dokumentacji zapewnienie, iż skazany nie
wiedział o terminie rozprawy odwoławczej, jest niewiarygodne. Z potwierdzenia
7
odbioru korespondencji (k. 511) jasno wynika, że adresowana do J. K. przesyłka
zawierała dwa pisma: zawiadomienie o terminie rozprawy oraz odpis postanowienia
z 18 lutego 2014 r. o cofnięciu wyznaczenia obrońcy z urzędu. Skoro nie jest
kwestionowane (na tym w znacznym stopniu opiera się zażalenie), że do
skazanego dotarła wiadomość o cofnięciu mu obrońcy, a nawet na swój sposób
interpretował on udzielone mu pouczenie o niezaskarżalności tej decyzji, to trzeba
przyjąć, że dotarła też do niego wiadomość o terminie rozprawy. Nieracjonalne
byłoby bowiem założenie, że odbiorca przesyłki nie przekazał jej w całości
adresatowi, ale przekazał, po uprzednim otworzeniu koperty, tylko odpis
wspomnianego postanowienia. Skazany, nie stawiając się na rozprawę, nie
wykazując zainteresowania treścią wyroku i możliwością uzyskania jego
uzasadnienia, wykazał brak niezbędnej dbałości, zaś Sąd Okręgowy słusznie
zauważył, że instytucja przywrócenia terminu nie jest sposobem naprawienia przez
stronę własnego zaniedbania czynności w przewidzianym przez prawo terminie.
Ponownie należy tu przypomnieć, że skarżąca nie może skutecznie powoływać się
na nieprawidłowe postąpienie skazanego, polegające na określonym zachowaniu
się w toku procesu (w istocie – bezczynności), sprzecznym z udzielonym mu przez
Sąd pouczeniem. Brak tej dbałości i zainteresowania sprawą jest też widoczny, gdy
skazany, wiedząc, że 2 kwietnia 2014 r. było przewidziane wydanie wyroku przez
Sąd Okręgowy (wykazano, że zawiadomienie o terminie rozprawy jednak otrzymał)
i zakładając, że cyt. z zażalenia „nadal działa za niego obrońca z urzędu”, nie
zapytał domniemanej obrońcy przynajmniej w ciągu kilku dni po rozprawie, jakie
zapadło orzeczenie. Wtedy o tym, że we wskazanym dniu została przeprowadzona
rozprawa apelacyjna adwokat dowiedziałaby się w czasie umożliwiającym
terminowe złożenie przedmiotowego wniosku, a nie „w dniu 11 kwietnia 2014 r. w
rozmowie telefonicznej z sekretariatem Sądu Okręgowego w S”. Z przyczyn wyżej
przedstawionych, skarżąca nie może też opierać zażalenia na twierdzeniu, że
bezpodstawnie nie została zawiadomiona o terminie rozprawy apelacyjnej.
Zainteresowana adwokat, chociaż deklaruje, iż podejmując czynności kieruje
się „ostrożnością procesową” (pismo k. 536), w istocie takiej ostrożności, a nawet
zwykłej racjonalności działania nie wykazała. Skoro bowiem znany był jej pogląd
Sądu Okręgowego o niezaskarżalności postanowienia z 18 lutego 2014 r., to
8
musiała wiedzieć, że zawiadomienie o terminie rozprawy nie zostanie do niej
wysłane. Nie stanowiło to jednak przeszkody, by adwokat, nadal uważająca się za
obrońcę oskarżonego, we własnym zakresie termin ten ustaliła (jest też faktem, że
termin rozprawy widnieje na podpisywanych przez pracownika kancelarii
potwierdzeniach odbioru pism kierowanych przez Sąd do autorki zażalenia – zob. k.
516, 522), a po wydaniu wyroku postąpiła tak, jak po wymienionej dacie 11 kwietnia
2014 r., jednak z zachowaniem ustawowego terminu – właśnie z ostrożności
procesowej, choćby była przekonana o swojej racji, że nie nastąpiło skuteczne
odwołanie obrońcy z urzędu. Trzeba jednak dostrzec, że w innym wypadku ową
ostrożność procesową skarżąca jednak wykazała, chociaż zarazem też skłonność
do prowadzenia swoistej gry z sądem, połączoną z oczekiwaniem, że ten w swoich
decyzjach nie będzie konsekwentny. Upoważnia do takiego twierdzenia fakt
odebrania od skazanego upoważnienia do obrony w zakresie złożenia wniosku o
sporządzenie uzasadnienia wyroku oraz o przywrócenie terminu do jego złożenia w
dacie sporządzenia tego wniosku, tj. 16 kwietnia 2014 r., a zarazem niezłożenie
tego upoważnienia razem z wnioskiem, a dopiero prawie miesiąc później, po
otrzymaniu wezwania do uzupełnienia braku.
Mając na uwadze przedstawione okoliczności, Sąd Najwyższy orzekł jak na
wstępie.