sygn. V KK 152/14 22 października 2014 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 22 października 2014, sygn. V KK 152/14

Data orzeczenia 22 października 2014
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Eugeniusz Wildowicz
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 152/14
POSTANOWIENIE
Dnia 22 października 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Eugeniusz Wildowicz
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 kpk
po rozpoznaniu w dniu 22 października 2014 r.
sprawy R. B.
skazanego z art. 292 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Okręgowego w P.
z dnia 9 października 2013 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S.
z dnia 14 czerwca 2013 r .,
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną,
2. obciążyć skazanego R. B. kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 14 czerwca 2013 r. ., R. B. został
uznany za winnego popełnienia przestępstwa z art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1
k.k. i za to skazany na karę 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz – na
podstawie art. 33 § 2 k.k. – na karę grzywny w wysokości 250 stawek dziennych w
kwocie po 100 zł każda.
Sąd Okręgowy w P., wyrokiem z dnia 9 października 2013 r., po rozpoznaniu
apelacji obrońcy skazanego, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając ją za
oczywiście bezzasadną.
2
Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł obrońca skazanego
podnosząc zarzuty:
- naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. poprzez zaabsorbowanie do prawomocnego
wyroku rozstrzygnięcia przez Sąd I instancji niedającej się usunąć wątpliwości
dotyczącej tego, czy skazany wiedział, że maszyny pochodzą z czynu
przestępnego, która to wątpliwość wypływała z materiału dowodowego, bowiem
żaden dowód nie rozwiał tejże wątpliwości i nie wskazywał wprost na wiedzę
skazanego co do źródła pochodzenia maszyn, na niekorzyść skazanego, zamiast
na jego korzyść;
- naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez zaakceptowanie w
toku kontroli instancyjnej naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów,
wyrażającego się w braku odniesienia do wyrażonego przez Sąd I instancji
stwierdzenia, że „Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego R. B., w tym zakresie,
który był niezbędny do przypisania mu odpowiedzialności karnej, za dopuszczenie
się przestępstwa w formie umyślnej”, przy jednoczesnym nadaniu przymiotu
wiarygodności przyznaniu się do winy skazanego, a także w ocenie zeznań
świadka D.;
- naruszenia art. 391 § 1 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. polegające na
zaakceptowaniu w toku kontroli instancyjnej naruszenia tych przepisów poprzez
odczytanie na rozprawie zeznań wszystkich świadków złożonych w postępowaniu
przygotowawczym bez wskazania podstawy do odczytania tych zeznań, a w
przypadku świadka D. ponadto odczytanie jego wyjaśnień złożonych w charakterze
podejrzanego, bez podania przyczyn takiego odczytania i bez rozważenia kwestii
związanej z wątpliwą wiarygodnością tychże zeznań, a nadto zaakceptowanie
braku właściwej formy dla postanowienia dowodowego;
- naruszenie art. 457 § 3 k.p.k. przez nieustosunkowanie się, w sposób
spełniający minimalny standard procesowy, w uzasadnieniu wyroku Sądu
odwoławczego do zarzutów i wniosków zawartych w skardze apelacyjnej obrońcy
R. B.
Podnosząc powyższe zarzuty, autor kasacji wniósł o uchylenie
zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy temu
Sądowi do ponownego rozpoznania.
3
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest bezzasadna w stopniu oczywistym.
W myśl art. 519 k.p.k. kasacja może być wniesiona od wyroku sądu
odwoławczego kończącego postępowanie. Rażącym naruszeniem prawa, o którym
mowa w art. 523 § 1 k.p.k. musi zatem być dotknięte orzeczenie tego sądu, a nie
sądu pierwszej instancji. Nadzwyczajny środek zaskarżenia wniesiony przez
obrońcę skazanego jedynie pozornie czyni zadość powyższemu warunkowi, gdyż
zdecydowana większość zarzutów w rzeczywistości adresowana jest do wyroku
sądu pierwszej instancji.
Podniesiony na wstępie kasacji zarzut naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. uznać
należy za oczywiście bezzasadny. Niezależnie od tego, że nie może on być
skutecznie podnoszony na etapie postępowania kasacyjnego, trzeba wskazać, iż w
sprawie niniejszej nie może być mowy o rozstrzygnięciu nie dających się usunąć
wątpliwości na niekorzyść skazanego. Dla zasadności zarzutu naruszenia zasady
in dubio pro reo nie wystarczy zaprezentowanie przez stronę własnych wątpliwości
co do stanu dowodów. O jej naruszeniu można mówić tylko wówczas, gdy sąd
ustalając, że zachodzą nie dające się usunąć wątpliwości, nie rozstrzygnie ich na
korzyść skazanego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej brak jest tego rodzaju
argumentacji. Obrońca ograniczył się bowiem wyłącznie do twierdzenia, że R. B.
nie wiedział o przestępczym pochodzeniu maszyn.
Sąd odwoławczy, odnosząc się do powyższej kwestii, podniesionej w
apelacji, zasadnie podzielił stanowisko Sądu meriti, zgodnie z którym w świetle
wzorca przeciętnego obywatela, świadomość skazanego co do przestępnego
źródła pochodzenia nabywanych maszyn nie budzi wątpliwości. Wskazał ponadto,
że skazany jako prezes spółki prawa handlowego reprezentujący ją w obrocie
gospodarczym, posiadał szerszą wiedzę oraz doświadczenie w zakresie nabywania
i zbywania towarów. W tym kontekście trafnie zauważył, że ewentualne wątpliwości
co do wiedzy i świadomości R. B. o przestępczym pochodzeniu maszyn, rozstrzyga
również to, że nabył on maszyny w bardzo atrakcyjnej cenie (130.000 zł) i
niezwłocznie sprzedał jedną z nich M. D. za kwotę niewiele niższą od ceny zakupu
wszystkich (120.000 zł).
4
Nieuprawnione jest również stawianie Sądowi odwoławczemu zarzutu
naruszenia art. 7 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. Przemawiają za tym następujące
argumenty.
Po pierwsze, skoro Sąd Apelacyjny nie przeprowadzał w postępowaniu
odwoławczym dowodów, ani też nie dokonał odmiennej oceny żadnego z
przeprowadzonych dowodów, i nie czynił własnych ustaleń faktycznych, nie mógł
dopuścić się obrazy art. 7 k.p.k. (zob. postanowienia Sądu Najwyższego: z 5
sierpnia 2003 r., III KK 11/03; z 13 czerwca 2007 r., V KK 161/07). Naruszenie reguł
dowodowych określonych w tym przepisie jest możliwe przez sąd odwoławczy tylko
wówczas, gdy sąd ten ocenia dowody przeprowadzone w instancji odwoławczej,
natomiast wówczas gdy tenże sąd weryfikuje ocenę dokonaną przez sąd meriti,
należy w skardze kasacyjnej, w istocie, wykazać wadliwość argumentacji sądu
odwoławczego w zakresie takiej oceny, albo też brak takiej argumentacji (art. 457 §
3 k.p.k.), czego skarżący nie uczynił.
Po drugie, Sąd pierwszej instancji nie oparł swego orzeczenia na materiale
nieujawnionym w toku rozprawy głównej oraz nie pominął choćby części tego
materiału, stąd nie było podstaw do podzielenia zarzutu naruszenia art. 410 k.p.k.
Obrońca nie wykazał też na czym konkretnie miałoby polegać naruszenie zasady
swobodnej oceny dowodów, oprócz tego, że Sąd dokonał ich innej oceny, niż
pożądana przez obrońcę.
Po trzecie, nie sposób zgodzić się z twierdzeniem skarżącego o
nienależytym odniesieniu się Sądu Okręgowego do tożsamego zarzutu
sformułowanego w apelacji, gdyż przeczy temu treść uzasadnienia zaskarżonego
wyroku. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że Sądy obydwu instancji kierując się
przepisem art. 7 k.p.k., mogły zeznaniom świadka M. D. oraz określonym
wyjaśnieniom skazanego częściowo dać lub nie dać wiary, jako że swoje
stanowisko w tym zakresie w sposób przekonujący uzasadniły w konfrontacji z
całokształtem zebranego materiału dowodowego. Sama zaś okoliczność, że
skazany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, nie może stanowić o
tym, iż jego wyjaśnienia należało uznać za w pełni wiarygodne. Natomiast zeznania
świadka M. D., jakkolwiek zostały ocenione jako zasługujące na wiarę, jedynie
potwierdzały poczynione ustalenia, nie wnosząc do nich nic nowego.
5
Oczywiście bezpodstawny jest również podnoszony w kasacji zarzut
naruszenia art. 391 § 1 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. Na wstępie należy zauważyć,
że Sąd odwoławczy odniósł się do przedmiotowego naruszenia w sposób wnikliwy.
Przyznał bowiem rację obrońcy skazanego, iż Sąd meriti odczytując na rozprawie w
dniu 10 czerwca 2013 roku zeznania świadków: […] złożone na etapie
postępowania przygotowawczego niewątpliwie uchybił obowiązkom wynikającym z
treści art. 391 § 1 k.p.k., co wyrażało się w nienadaniu decyzji o odczytaniu tych
zeznań wymaganej formy oraz wskazaniu błędnej podstawy prawnej ich
odczytania. Trafnie zauważył jednak, iż dopuszczalność zastosowania w tym
wypadku w drodze analogii normy art. 118 § 1 k.p.k., zgodnie z którą znaczenie
każdej czynności procesowej ocenia się według treści złożonego oświadczenia, a
nie według nazwy nadanej tej czynności, nie pozbawiło czynności procesowej
dokonanej przez Sąd meriti znaczenia prawnego. Przede wszystkim należy jednak
wskazać, jak słusznie zauważył Sąd odwoławczy, że przedmiotowe naruszenie nie
miało wpływu na treść wyroku, gdyż w żaden sposób nie naruszyło praw
przysługujących skazanemu.
Jako oczywiście bezzasadny należało ocenić również ostatni zarzut kasacji,
wskazujący na naruszenie art. 457 § 3 k.p.k. Treść uzasadnienia zaskarżonego
wyroku oraz powyższe rozważania prowadzą bowiem do wniosku, że Sąd
odwoławczy odniósł się szczegółowo do wszystkich zarzutów oraz wniosków
apelacji. Podkreślenia wymaga, że z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego
wynika, iż Sąd ten niezależnie od wskazywania aprobaty dla analizy Sądu meriti,
przywołał własne argumenty, które za aprobatą tą przemawiały i podał pod jakimi
warunkami można było uznać zasadność zarzutów skarżącego oraz że warunki te
in concreto nie zachodziły. Ponadto zauważyć należy, że skarżący nie wykazał na
czym miało polegać „nierozważenie i nieustosunkowanie się” do zarzutów apelacji.
W tym stanie rzeczy kasacja obrońcy skazanego, jako oczywiście
bezzasadna, podlegała oddaleniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
O kosztach sądowych postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie
art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.
6