Postanowienie SN z 14 listopada 2014, sygn. III KK 223/14
Data orzeczenia
14 listopada 2014
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział III
Przewodniczący
SSN Małgorzata Gierszon
Tagi
Podstawa prawna
Pokaż pozostałe podstawy prawne (18)
POSTANOWIENIE
Dnia 14 listopada 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Gierszon
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 14 listopada 2014 r.,
sprawy J. P.
skazanego z art. 286 § 1 k.k. i innych
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w T.
z dnia 24 października 2013 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w B.
z dnia 4 lipca 2012 r.,
p o s t a n o w i ł
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania
kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 4 lipca 2012 r., Sąd Rejonowy w B. skazał J. P. za
popełnienie dziesięciu przestępstw z: art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zw.
z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i art. 65 k.k.; art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., art.
65 k.k.; 18 § 3 k.k. w zw. z art. 270 § 1 k.k.; art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., art.
65 k.k.; art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 284 §2 k.k. i art. 65 k.k.; art. 291 § 1 k.k., art. 18
§ 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 233
§ 1 k.k. - na łączną karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz łączną karę
grzywny w wymiarze 300 stawek dziennych po 30 zł każda.
2
Wyrok ten zaskarżyli obrońca oskarżonego oraz pełnomocnik oskarżyciela
posiłkowego.
Apelacje te rozpoznał Sąd Okręgowy w T. w dniu 24 października 2013 r.
Wyrokiem w tym dniu wydanym:
I. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie III tego wyroku
podwyższył wymiar środka karnego w postaci obowiązku naprawienia części szkód:
z tytułu przestępstwa opisanego w II zarzucie aktu oskarżenia do kwoty 17.927 zł,
zaś z tytułu przestępstwa opisanego w IV zarzucie aktu oskarżenia do kwoty
36.173 zł;
II. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymał w mocy uznając
apelację obrońcy oskarżonego za oczywiście bezzasadną.
Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego.
Zarzucił w niej rażące naruszenie prawa, które mogło mieć istotny wpływ na
treść orzeczenia, w tym również, w konsekwencji wcześniejszych naruszeń prawa,
rażącą niewspółmierność wymierzonej kary polegające na:
1. rażącej obrazie prawa materialnego, a mianowicie art. 233 § 1 k.k.
polegającej na uznaniu, że współsprawca przestępstwa paserstwa nakłaniający
oszusta (od którego rzecz nabył) do składania fałszywych zeznań jakoby rzecz
została skradziona, popełnia odrębne przestępstwo podżegania do składania
fałszywych zeznań;
2. rażącej obrazie przepisów postępowania, a mianowicie art. 74 § 1 k.p.k.
oraz art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. polegającej na obciążeniu oskarżonego
konsekwencjami tego, że nie przedstawił dowodów na swoja obronę oraz uznanie,
że do skazania nie są potrzebne dowody, a wystarczą „domniemania faktyczne” nie
wyjaśniając przy tym z jakich konkretnie faktów wysnuł Sąd Okręgowy przekonanie
o winie oskarżonego;
3. rażącej obrazie prawa materialnego, a mianowicie art. 65 § 1 k.k.
polegającą na uznaniu, że usiłowanie popełnienia czynu mającego na celu
osiągnięcie korzyści majątkowej, który to czyn zakończył się w stadium usiłowania i
korzyści majątkowej nie przyniósł, może być zakwalifikowany w związku z art. 65 §
1 k.k. jako stałe źródło dochodu.
3
Skarżący stwierdził, że „ponadto wyrok Sądu Okręgowego zawiera szereg
uchybień rangi nie kasacyjnej, które w sumie z uchybieniami jakimi dotknięty jest
wyrok Sądu Rejonowego sprawiają, że - jego zdaniem - uchyleniu winny ulec
jednocześnie oba wyroki”.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej wniósł
o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej .
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja obrońcy skazanego jest bezzasadna i to w stopniu oczywistym.
Tak tylko można ocenić podniesione w niej zarzuty. Nie spełniają one - i to
nawet w wymiarze elementarnym - tych unormowań karnej ustawy procesowej,
które określają funkcje kasacji jako nadzwyczajnego środka zaskarżenia, jej
przedmiot oraz - wyłącznie - dopuszczalne podstawy . Tymczasem poprawne
sformułowanie zarzutów kasacji i prawidłowe ich odniesienie do wyroku sądu
odwoławczego (nie zaś wyroku sadu meriti) jest kluczowe dla możliwości uznania
tej skargi za zasadną. Z treści art. 536 k.p.k. jednoznacznie bowiem wynika, że Sąd
Najwyższy rozpoznaje kasację w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów,
a w zakresie szerszym - tylko w wypadkach określonych w art. 435, 439 i 455 k.p.k.
Nie ulega wątpliwości, że in concreto owe wyjątki od reguły określającej granice
rozpoznania kasacji - nie zaistniały. Oznacza to, iż obowiązkiem Sądu
Najwyższego pozostawało ocenić zasadność sformułowanych w kasacji zarzutów,
tak co do samych treści, które one w opisie zawierają, wskazanej podstawy
prawnej, jak i argumentów przytoczonych na ich uzasadnienie.
Czyniąc to należało stwierdzić, co następuje.
1. Wszystkie zarzuty tej kasacji są skierowane przeciwko
wyrokowi Sądu Rejonowego, który - zgodnie z regulacją zawartą w art. 519
k.p.k. - nie mógł być przedmiotem zaskarżenia tej kasacji. Przekonanie o tym
wynika nie tylko z samych opisów tych zarzutów (w których tylko w drugim
wspomina się w ogóle o Sądzie Okręgowym - zresztą w zupełnie
niepoprawnym jurydycznie kontekście), ale przede wszystkim ze sposobu
wskazania podstawy prawnej tych zarzutów. Brak w niej bowiem takich
przepisów, które odnosiły by się do Sądu Okręgowego jako Sądu
dokonującego kontroli instancyjnej orzeczenia Sądu meriti. To przecież ten
4
ostatni Sąd stosował te przepisy, które wskazano w podstawie prawnej
wszystkich trzech zarzutów kasacji, a Sąd odwoławczy poprawność tych
działań - w związku z treścią apelacji obrońcy oskarżonego - kontrolował.
Oczywiste jest przy tym to, że można i w kasacji podnosić zarzuty
skierowane do wyroku sądu I instancji. Warunkiem ich skuteczności jest jednak
równoczesne wykazanie w niej - stosowną argumentacją i przywołaniem,
naruszonych przez sąd odwoławczy przepisów - przeniesienia tych uchybień do
wyroku sądu odwoławczego. Bez dopełnienia tego wymogu i wskazania
konkretnych naruszonych przez sąd odwoławczy przepisów, zarzuty takie muszą
być uznane- jak te in concreto - za skierowane do orzeczenia nie będącego w ogóle
przedmiotem zaskarżenia kasacji.
2. Nie ulega wątpliwości, że dwa spośród trzech zarzutów kasacji
były podnoszone przez skarżącego już w apelacji (w której także nadto
wytykano wyrokowi sądu meriti obrazę art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k., a więc
przepisu powołanego w drugim zarzucie kasacji). W utrwalonym
orzecznictwie Sądu Najwyższego trafnie zauważa się, że takie powtórzenie
w kasacji zarzutów z apelacji jest zasadne tylko wtedy, kiedy sąd
odwoławczy tych zarzutów apelacji w ogóle nie rozpozna, lub też uczyni to w
sposób tak dalece nierzetelny i niewnikliwy, iż to samoistnie już pozwala
przypisać temu sądowi rażące naruszenie tych przepisów prawa
procesowego, które określają reguły przeprowadzania kontroli instancyjnej
(art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.). W tym drugim przypadku jednakże
należy w kasacji podnieść zarzuty obrazy przez sąd odwoławczy tych
przepisów, co, w ocenianym przypadku, bezspornie nie nastąpiło. Nadto w
kontekście tego zaniechania (przy stwierdzonym powieleniu zarzutów
apelacji) zauważyć należy, że to powinnością obrońcy, mocą art. 526 § 1
k.p.k., było wskazania na czym polegały zarzucane uchybienia, i to w
odniesieniu do wspomnianych norm regulujących sposób przeprowadzania -
w związku z tymi zarzutami jego apelacji - kontroli odwoławczej.
3. Analiza uzasadnienia skargi kasacyjnej, jak i samych zarzutów
pozwala wnioskować o tym, że skarżący - tak tą skargę redagując - próbuje
skłonić sąd kasacyjny do powielenia kontroli odwoławczej, którą już
5
przeprowadził Sąd Okręgowy. Tymczasem nie jest to funkcją i celem
procesowym kasacji. Służy ona wszak eliminowaniu z obrotu prawnego tych
prawomocnych orzeczeń, które z racji na rażący charakter uchybień, którymi
są dotknięte nie powinny w nim funkcjonować. Stąd ustawowe wymogi co do
jedynie dopuszczalnych podstaw kasacji, wskazane w art. 523 § 1 k.p.k.
Mogą je przecież stanowić, obok uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k.,
tylko - równe im w swojej doniosłości - inne rażące naruszenie prawa, i to nie
każde, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego
wyroku. Regulacja ta przesądza zatem o tym, że zarzut błędu w ustaleniach
faktycznych nie może być podstawą kasacji . Zarówno wtedy, gdy jest
podniesiony w niej wprost, jak i wtedy, gdy dla obejścia tych, wspomnianych,
ustawowych ograniczeń przyjmuje błędną postać zarzutu obrazy prawa
materialnego.
Tymczasem obrońca skazanego i tych unormowań nie respektował.
Sformułował on bowiem pierwszy i trzeci zarzut kasacji w oderwaniu od
poczynionych - w tym zakresie - przez sąd meriti, i aprobowanych przez sąd
odwoławczy, ustaleń faktycznych. Pozwala to wnioskować o tym, że - tak
postępując - próbował tym samym zakwestionować ich zasadność. Zarzut obrazy
prawa materialnego ma przecież zawsze charakter samoistny. Orzecznictwo i
piśmiennictwo (por. St. Zabłocki (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz.
tom III, pod redakcją R.A. Stefańskiego i St. Zabłockiego, 2004, s. 111 i wskazane
tam judykaty) słusznie bowiem podkreślają, że nie można mówić o obrazie prawa
materialnego w sytuacji, gdy wadliwość orzeczenia w tym zakresie jest wynikiem
błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za jego podstawę lub naruszenia
przepisów procesowych .
Odnosząc te rozważania do treści rozpatrywanej, w tym miejscu, kasacji
stwierdzić wypada, iż jej autor podnosząc zarzut obrazy prawa materialnego tj. art.
233 § 1 k.k. nie dostrzegł przy tym już tego co w istocie orzekający sąd ustalił -
odnośnie zachowania skazanego, które to zakwalifikował jako przewidziany w tym
przepisie występek . Mianowicie, że do decyzji o złożeniu zawiadomienia o
kradzieży samochodu marki Nissan Primera doszło po upływie miesiąca od daty
wywiezienia tego samochodu na Białoruś oraz jego tam sprzedaży i dopiero wtedy,
6
gdy okazało się, że fakt przekroczenia w dniu 6 stycznia 2005 r. granicy polsko-
białoruskiej przez ten samochód, został ujawniony w dniu 4 lutego 2005 r. w toku
postępowania dotyczącego skazanego, prowadzonego przez Komendę Miejską
Policji w B. (k. 1227 – 1228 tom VII). To wówczas - według dalszych ustaleń sądu -
skazany skontaktował się z J. M., zwracając jej w dniu 9 lutego 2005 r. dowód
rejestracyjny, polisy OC i ACV tego samochodu, i to wtedy nakłonił ją do zgłoszenia
o kradzieży samochodu w Gdańsku, co też ona i uczyniła. W konsekwencji - Sad
ustalił, iż dopiero wtedy skazany podjął zamiar nakłonienia tejże J. M. do
popełnienia tego, tak kwalifikowanego, występku i do uzgodnienia przez nią tych jej
fałszywych zeznań z jeszcze inną osobą .Sąd Okręgowy rozpoznając tożsamy
zarzut apelacji uznał poprawność tych ustaleń faktycznych, jak też zasadność ich
prawno-karnej oceny dokonanej przez Sąd meriti (por. k. 3264). Wyraził przy tym -
słuszne, przy tego rodzaju ustaleniach faktycznych - przekonanie o tym, że skazany
dopuścił się odrębnego przestępstwa podżegania J. M. do składania fałszywych
zeznań, bowiem zamiar, jak i jego realizacja powstały u niego w innym czasie oraz
okolicznościach, a także z innych powodów, aniżeli te, które (i w apelacji i w
kasacji) próbuje przedstawić obrońca skazanego.
Nadto nie sposób też nie dostrzec, że obrońca skazanego w swoich -
związanych z tą kwestią - stwierdzeniach nie był do końca konsekwentny. W
uzasadnieniu kasacji skarżący podał, iż „w apelacji wnosił o uznanie czynów z pkt
IX i X za współukarane z czynem z punktu V” (s. 3), gdy tymczasem w apelacji
wyraził pogląd, że „czyn zarzucany (skazanemu) w punkcie X aktu oskarżenia jest
czynem współukaranym z punktu IX” (s. 8).
Niezależnie od przedstawionych już uwarunkowań procesowych czyniących
samoistnie ten zarzut kasacji oczywiście bezzasadnym, nie sposób nie zauważyć
całkowitej błędność prezentowanego przez obrońcę poglądu o zaistnieniu - w
ustalonych przez sąd faktach stanowiących podstawę tych przez niego
kwestionowanych rozstrzygnięć - warunków do uznania czynów z pkt. IX i X za
współukarane z czynem z pkt. V. Nie ulega przecież wątpliwości, że ten ostatni
czyn skazany popełnił w dniu 6 stycznia 2005 r w B., kiedy to w myśl
wcześniejszych uzgodnień nabył od J. M. przywłaszczony przez nią samochód
Nissan Primera, co stanowiło występek z art. 291 § 1 k.k. Niezależnie od tego
7
skazany działając tym razem w zamiarze udzielenia pomocy tejże J. M. w
wyłudzeniu odszkodowania z tytułu rzekomej kradzieży tego samochodu po jego
przywiezieniu na Białoruś przekazał jej dowód rejestracyjny tego samochodu i
polisy ubezpieczeniowe, czym wyczerpał dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art.
286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Sąd zatem nie ustalił, że to ostatnie działanie
skazanego było bezpośrednim następstwem tego poprzedniego i zrealizowane w
celu uniknięcia, za to pierwotne działanie przestępne, odpowiedzialności karnej.
Ustalił wszak, iż - w sferze motywacyjnej - było od niego niezależne, odrębne i nie
podjęte w celu „zacierania śladów (tego pierwszego) przestępstwa”. Podobnie - z
przyczyn już wskazanych - nie można też traktować jako czynu następczego
współukaranego tego zachowania skazanego, które zakwalifikowano z art. 18 § 2
k.k. w zw. z art. 233 § 1 k.k., z tym czynem, którego on się dopuścił 6 stycznia 2005
r.
Zupełnie chybiony jest także zarzut obrazy prawa materialnego tj. art. 65 § 1
k.k. Argumentacja przywołana w uzasadnieniu kasacji przez samego skarżącego
pozwala wnioskować o tym, że sam skarżący ma wątpliwości co do trafności tego
zarzutu (s. 5).
Przywołując przy tym normę art. 441 § 1 k.p.k., nie dostrzega też tego, iż
przepis ten określa instytucję tzw. pytań prawnych z którymi jednak może do Sądu
Najwyższego zwrócić się tylko sąd odwoławczy, jeżeli przy rozpoznaniu środka
odwoławczego wyłoni się zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni
ustawy.
Niezależnie od tego, że (co słusznie dostrzegła prokurator w odpowiedzi na
kasację) obrońca w kasacji nie wskazał odnośnie którego czynu i z jakich
rzeczywiście powodów kwestionuje przyjęcie przez Sąd Okręgowy kwalifikacji z
art. 65 § 1 k.k., która jako błędna spowodowała obrazę tej normy (co w świetle
treści art. 526 § 1 k.p.k.- było jego powinnością), to jeszcze nie uwzględnił i tego, że
w realiach rozpoznawanej sprawy, sygnalizowany przez niego w trzecim zarzucie
kasacji problem w istocie nie wystąpił. Na etapie postępowania odwoławczego
autor apelacji argumentował jedynie to, że obraza tegoż przepisu art. 65 § 1 k.k.
miała polegać „na przypisaniu oskarżonemu uczynienia sobie stałego źródła
dochodu z popełnienia przestępstw pomimo braku spełnienia przesłanek do
8
przyjęcia takiej kwalifikacji w odniesieniu do przestępstw przypisanych
oskarżonemu w punktach I, II,V i VI wyroku”, które (co wynika z opisu tych czynów i
przyjętej kwalifikacji prawnej) nie zakończyły się na etapie usiłowania. Sąd
Okręgowy zarzut ten szczegółowo rozważył, czego dowodzi argumentacja
przedstawiona na kartach 3257 - 3260. Brak jest podstaw by jej zasadność
kwestionować (i to abstrahując od rzeczywistej treści omawianego w tym miejscu
zarzutu kasacji). W realiach niniejszej sprawy Sąd odwoławczy słusznie zauważył,
że uczynienie przez sprawcę stałego źródła dochodu z określonej działalności
przestępczej zakłada „pernamentne trwanie’’ w określonej działalności,
rozciągniętej w dłuższym przedziale czasowym, do czego nie mają znaczenia formy
stadialne i zjawiskowe popełnienia przez tego sprawcę owych czynów. Zważyć przy
tym należy, iż ustawa uzależniając m.in. zastosowanie in concreto art. 65 § 1 k.k.
od ustalenia o tym, że „sprawca uczynił sobie z popełnienia przestępstwa stałego
źródła dochodu’’ nie wymaga niczego więcej ponad to, aby źródło dochodu, jakie
daje popełnienie przestępstwa, było stałe. Nie musi to być ani wyłączne, ani nawet
główne źródło utrzymania sprawcy, ani nawet źródło przynoszące dochód mający
poważniejszy udział w strukturze dochodów sprawcy ogółem. Decydujące dla
oceny jest to, przez jak długi czas dochód był przez sprawcę osiągany oraz z jaką
częstotliwością. Natomiast nieistotne jest w tym kontekście sama wysokość
dochodów (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 grudnia 1971 r., I KR 249/71,
OSNKW 1972, z. 5, poz. 87 i z 3 lutego 1989 r, IVKR 3/89,LEX nr 22053, a także
postanowienie tego Sądu z 13 lutego 2008 r., III KK 369/07,OSNKW 2008, z. 6,
poz. 46 oraz B. Kolasiński, Dyrektywy wymiaru kary wobec sprawców określonych
w art. 65 k.k., Prok. I Pr. 2002, z. 5, s. 37).Stąd też skoro Sąd meriti ustalił, że
skazany uczynił sobie – z kolejno popełnianych przestępstw - stałe źródło
dochodów w takim rozumieniu tej przesłanki, którą przewiduje przepis art. 65 § 1
(por. k. 3094), a Sąd odwoławczy, z przyczyn szczegółowo wskazanych,
rozstrzygnięcie aprobował, to tym samym uznać należy, iż Sąd meriti był
uprawniony i do przypisania, w normatywnej podstawie rozstrzygnięcia,
dotyczącego poszczególnych czynów, także i tego przepisu. Skarżący to
kwestionując (zresztą jak już odnotowano - niekonsekwentnie i w oderwaniu od
realiów rozpoznawanej sprawy) próbuje w istocie podważyć poczynione w tym
9
względzie ustalenia faktyczne, co - w takiej formule - nie jest dopuszczalne w
kasacji.
4. Drugi zarzut kasacji jest oczywiście bezzasadny. Sąd
Okręgowy utrzymując zaskarżony wyrok Sądu meriti w mocy nie miał nawet
okazji procesowej, by uchybić normie art. 424 § 1 k.p.k. Przepis ten odnosi
się wszak do uzasadnienia wyroku sądu I instancji i może być naruszony
przez sąd odwoławczy tylko wówczas, gdy ten sąd wyda reformatoryjne
orzeczenie. To w sprawie niniejszej nie nastąpiło, toteż ów przywołany w tym
miejscu zarzut jako odnoszący się do wyroku, nie mogącego być
przedmiotem zaskarżenia kasacji (art. 519 k.p.k.) jest wręcz na granicy
dopuszczalności. Uznając nawet, że intencją skarżącego było podważenie
zasadności przeprowadzonej kontroli instancyjnej ze względów w tym
zarzucie wskazanych - to i w ten sposób odczytany zarzut jest chybiony.
Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku w części dotyczącej czynu
przypisanego skazanemu w pkt VII wyroku Sądu meriti (k. 3262 - 3263)
pozwala przyjąć, że Sąd odwoławczy uznał, iż zasadnie Sąd meriti uznał
skazanego za winnego udzielenia S. K. pomocy do zbycia i ukrycia
samochodu Alfa Romeo 147, bowiem pozwalał na to zamknięty łańcuch
poszlak, które stanowiły: przyjęta jako wiarygodna sekwencja
poszczególnych zachowań S. K. i S. K., ustalony rodzaj i zakres
prowadzonej przez skazanego działalności przestępczej, zeznania tegoż S.
K. o podejmowanych przez niego jako tzw. słupa działaniach i obrazujące to
dokumenty, które je potwierdzają, to, że uzyskał on kredyt na zakup
wspomnianego samochodu, w końcu - zeznania S. K. o tym, że ten
samochód posiadał skazany i z niego korzystał. To, że Sąd odwoławczy ów -
zasadnie wykazany - łańcuch poszlak określił nieprawidłowo i niefortunnie
mianem domniemań nie jest jeszcze - w tym stanie rzeczy - wystarczające
do uznania, iż tylko przez to przeprowadził nierzetelną kontrolę odwoławczą,
a uzasadnienie zaskarżonego wyroku rażąco uchybia normie art. 457 § 3
k.p.k. i to w sposób, który może mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego
orzeczenia.
10
Nie jest też tak, że Sąd odwoławczy obciążył skazanego obowiązkiem
przedstawienia dowodów na swoją obronę. Dowodzą tego i to jednoznacznie
stwierdzenia zawarte na k. 3263 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Nie można
też uznać by wyeksponowany na wstępie kasacji zarzut rażącej niewspółmierności
kary był trafny, skoro nie stwierdzono by przy jej wymierzaniu naruszono
jakiekolwiek przepisy, a w szczególności te wskazane w poszczególnych zarzutach
kasacji.
Wszystkie te powyżej przedstawione powody zadecydowały o uznaniu
oczywistej bezzasadności kasacji obrońcy skazanego.
Taka jej ocena pozwoliła na rozpoznanie tej kasacji w trybie art. 535 § 3
k.p.k.
Orzeczenie o kosztach uzasadnia treść art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 518
k.p.k.
Z tych wszystkich względów orzeczono jak wyżej.