sygn. V KK 429/14 4 lutego 2015 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 4 lutego 2015, sygn. V KK 429/14

Data orzeczenia 4 lutego 2015
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział V
Przewodniczący SSN Rafał Malarski
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #postanowienie SN
Sygn. akt V KK 429/14
POSTANOWIENIE
Dnia 4 lutego 2015 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Rafał Malarski
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 kpk
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 4 lutego 2015 r.,
sprawy K. N.
skazanego z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 197 § 1 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę
od wyroku Sądu Okręgowego w P.
z dnia 18 czerwca 2014 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P.
z dnia 17 grudnia 2013 r.,
postanowił:
1) oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2) obciążyć skazanego kosztami sądowymi za postępowanie
kasacyjne.
UZASADNIENIE
Kasacja obrońcy skazanego była bezzasadna w stopniu oczywistym,
uzasadniającym jej oddalenie w trybie art. 535 § 3 k.p.k. W tym zakresie w pełni
zasługiwało na aprobatę stanowisko prokuratora zawarte w odpowiedzi na ten
nadzwyczajny środek zaskarżenia.
Sąd Najwyższy rozpoznając kasację nie stwierdził istnienia okoliczności, o
których mowa w art. 435 k.p.k., art. 439 k.p.k. i art. 455 k.p.k., obligujących do jej
rozpoznania w zakresie szerszym, niż wytyczony granicami zaskarżenia i
podniesionych zarzutów.
Art. 519 k.p.k. określa zakres przedmiotowy kasacji, który obejmuje
prawomocny wyrok sądu odwoławczego kończący postępowanie. Lektura
2
kasacji, a w szczególności jej uzasadnienie, przekonuje, że skarżącemu nie
udało się powyższego wymogu zrealizować. W części wstępnej skargi podnosi
bowiem zarzuty nierzetelności kontroli instancyjnej, żeby następnie skupić
uwagę wokół kwestionowania oceny dowodów, a i niejednokrotnie ustaleń
faktycznych dokonanych w realiach niniejszej sprawy przez Sąd pierwszej
instancji, nie zaś Sąd odwoławczy, który wyraził jedynie akceptację dla tej oceny
i jej wyniku. Tak skonstruowany nadzwyczajny środek zaskarżenia nie mógł być
skuteczny, co więcej, należało uznać go za bezzasadny w stopniu oczywistym.
Zauważyć należy, że mankamenty pisemnych motywów zaskarżonego
orzeczenia, poza spełnieniem przesłanek z art. 523 § 1 k.p.k., muszą zaistnieć w
sposób obiektywny i przekonywać, że Sąd odwoławczy nie ustosunkował się do
wszystkich zarzutów apelacyjnych. Nie wolno ich natomiast utożsamiać – a
zdaje się to czynić skarżący – z dezaprobatą wyrażaną wobec argumentacji
zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Uzasadnienie wyroku sądu
odwoławczego powinno obrazować, w jaki sposób zostały rozpoznane zarzuty
apelacji, i wyjaśniać powody zajętego co do nich stanowiska. Ten dokument
procesowy sporządzony jest oczywiście już po wydaniu orzeczenia, ale
regulacja zawarta w art. 457 § 3 k.p.k. daje podstawę do stwierdzenia przez Sąd
kasacyjny wykonania obowiązku, o którym mowa w art. 433 § 2 k.p.k. Kasacja,
poza ukrytym powielaniem zarzutów apelacyjnych poprzez konstruowanie ich w
sposób formalny (pozorny), nie wykazała w tym zakresie rzeczywistych
uchybień, o których mowa w art. 523 § 1 k.p.k.
Naruszenia art. 457 § 3 k.p.k. nie dowodzi twierdzenie skarżącego, że
Sąd drugiej instancji nie czynił oddzielnych rozważań w odniesieniu do każdego
przypisanego skazanemu czynu. Nie zachodziła taka potrzeba choćby z uwagi
na konstrukcję apelacji, w której skarżący również nie zawarł takiego
rozgraniczenia. Zarzut „skrótowego” odniesienia się przez Sądy obu instancji do
oceny poszczególnych dowodów nie znajduje potwierdzenia w treści
uzasadnień. Uzasadnienie orzeczenia Sądu meriti było przedmiotem
instancyjnej kontroli, która w tym zakresie nie stwierdziła wystąpienia uchybień
mogących stanowić naruszenie art. art. 424 § 1 i 2 k.p.k. czy też art. 410 k.p.k.
Czynienie przez Sąd odwoławczy odniesień do uzasadnienia Sądu pierwszej
3
instancji, uznanego za „wręcz wzorcowe”, nie należy postrzegać w kategoriach
uchybienia, lecz upatrywać w tym potrzeby baczenia na względy praktyczne i
racjonalne. Do oceny zeznań pokrzywdzonej A. B. odniesiono się w
postępowaniu odwoławczym, dostrzegając, że nie jest ona rozbudowana, co
jednak w świetle konsekwentnych i spójnych relacji prezentowanych przez tego
świadka, nie budzących najmniejszych zastrzeżeń co do ich wartości
procesowej, zostało uznane za dopuszczalne (str. 6). Nie sposób zatem uznać,
by autor apelacji nie otrzymał odpowiedzi, dlaczego zarzut w tym zakresie
uznano za bezzasadny.
Niestwierdzenie natomiast przez Sąd drugiej instancji podstaw do
kwestionowania oceny poszczególnych dowodów, tj. wyjaśnień skazanego czy
zeznań świadków, nie stanowi w żadnej mierze naruszenia art. 457 § 3 k.p.k. W
tym zakresie, o czym była już mowa wyżej, skarżący polemizuje z
pierwszoinstancyjną oceną dowodów i poczynionymi na jej podstawie
ustaleniami, co w nadzwyczajnym środku zaskarżenia pozostaje
nieodpuszczalne i co w istocie decyduje o jego oczywistej bezzasadności. Do
kwestii prawidłowości przesłuchania świadka M. N. również odniesiono się w
uzasadnieniu. Podważanie wartości procesowej tego dowodu jest o tyle
nietrafne, że przecież zeznania tej pokrzywdzonej z postępowania
przygotowawczego zostały niejako zweryfikowane tymi, które złożyła na
rozprawie głównej, i dopiero ich całokształt podlegał ocenie Sądu i stanowił
podstawę ustaleń faktycznych, co wyłożył Sąd ad quem (str. 7).
Także uwagi skarżącego odnoszące się do przyjętej przez Sąd Rejonowy
kwalifikacji prawnej czynów przypisanych skazanemu stanowią pozbawioną
rzeczowych argumentów polemikę z oceną prawną tego Sądu, stąd Sąd
Najwyższy nie dostrzega potrzeby szczegółowego odnoszenia się do nich, skoro
było to w sposób czyniący zadość art. 433 § 2 k.p.k. przedmiotem analizy na
etapie postępowania odwoławczego (str. 7, 9).
Konsekwencją zaprezentowanego powyżej stanowiska wobec zarzutów
kasacyjnych było uznanie tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia za
bezzasadny w stopniu oczywistym, co implikowało orzeczenie wyrażone w
części dyspozytywnej postanowienia.
4
Na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. skazany został obciążony kosztami
sądowymi za postępowanie kasacyjne.